23.05.2006, 20:00
Once Upon A Time In The West
udało mi się w całkiem niewielkim sklepie kupić wszystkie czarne płyty ukochanego zespołu. I to za mieszne ceny. Wtedy już raczej nie słuchałem muzyki na adapterze ale od razu kupiłem żeby mieć choćby dla okładek. Niedawno zobaczyłem winyl Shangri-La przepięknie wydany z rozkładanš okładkš to prawie co mnie naszło aby stary adapter odkurzyć i naprawić.
A pro po 20 czerwca ukazuje się w tym formacie All the Roadrunning i za każdym razem duże płyty sš przepięknie wydane bo najczęciej sš to podwójne albumy. Czy też tak jak ja odczuwacie duży sentyment i szacunek do czarnych płyt?
udało mi się w całkiem niewielkim sklepie kupić wszystkie czarne płyty ukochanego zespołu. I to za mieszne ceny. Wtedy już raczej nie słuchałem muzyki na adapterze ale od razu kupiłem żeby mieć choćby dla okładek. Niedawno zobaczyłem winyl Shangri-La przepięknie wydany z rozkładanš okładkš to prawie co mnie naszło aby stary adapter odkurzyć i naprawić.
A pro po 20 czerwca ukazuje się w tym formacie All the Roadrunning i za każdym razem duże płyty sš przepięknie wydane bo najczęciej sš to podwójne albumy. Czy też tak jak ja odczuwacie duży sentyment i szacunek do czarnych płyt?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

