Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wakacje,wakacje
#1
Jak co roku piszcie i wysyłajcie pocztowki wakacyjne ze wszystkich zakštków œwiata. Już szykujš się nie złe, również knopflerkowe wyjazdy jak choćby 14.07.06 w Porażynie u Anroma(witamy Coobę), czy urodziny Marka 12.08.06 w Sopocie u Jamborego i Pablosana.
Jak ktoœ jeszcze nie zdecydował gdzie pojedzie polecam Wam biuro turystyczne Raingooda.On zawsze coœ wymyœla klasowego.
Miłego wypoczynku.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#2
Serdecznie pozdrawiam z upalnej stolicy Polskiej Piosenki ( :ph34r: ). Jeszcze nie na wakacjach. Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#3
Pozdrawienia z Tatr. Co prawda będę tam dopiero w następnym tygodniu, ale raczej nie będę miał dostępu do http://www.knopfler.pl (oczywiœci oprócz koszulki z logo "firmy", którš mam zamiar tam namiętnie nosić). Teraz przegrywam sobie płytki do samochodu, hmmm.... i tak sobie patrzę, że znowu tylko Knopflera będziemy w aucie słuchać Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Bo to najlepsza muzyka. I nie tylko w samochodzie. Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#5
Cytat:Originally posted by Andrzej@Jun 24 2006, 02:17 PM
Jak co roku piszcie i wysyłajcie pocztowki wakacyjne ze wszystkich zakštków œwiata. Już szykujš się nie złe, również knopflerkowe wyjazdy jak choćby 14.07.06 w Porażynie u Anroma(witamy Coobę), czy urodziny Marka 12.08.06 w Sopocie u Jamborego i Pablosana.
Jak ktoœ jeszcze nie zdecydował gdzie pojedzie polecam Wam biuro turystyczne Raingooda.On zawsze coœ wymyœla klasowego.
Miłego wypoczynku.
No to ja mam pomysł. Gdzieœ te pocztówki trzeba wysyłać. Proponuję zbierać je do wielkego pudła u nas w Krakowie. Co Wy na to?? Więc œlijcie pocztówki z całego œwiata na adres:


nandu
knopfler.pl

ul. Wiœlna 6
31-007 Kraków
POLSKA
There is no knight I would not kill
Odpowiedz
#6
Cytat:Originally posted by bartek+Jul 5 2006, 09:15 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (bartek @ Jul 5 2006, 09:15 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-Andrzej@Jun 24 2006, 02:17 PM
Jak co roku piszcie i wysyłajcie pocztowki wakacyjne ze wszystkich zakštków œwiata. Już szykujš się nie złe, również knopflerkowe wyjazdy jak choćby 14.07.06 w Porażynie u Anroma(witamy Coobę), czy urodziny Marka 12.08.06 w Sopocie u Jamborego i Pablosana.
Jak ktoœ jeszcze nie zdecydował gdzie pojedzie polecam Wam biuro turystyczne Raingooda.On zawsze coœ wymyœla klasowego.
Miłego wypoczynku.
No to ja mam pomysł. Gdzieœ te pocztówki trzeba wysyłać. Proponuję zbierać je do wielkego pudła u nas w Krakowie. Co Wy na to?? Więc œlijcie pocztówki z całego œwiata na adres:


nandu
knopfler.pl

ul. Wiœlna 6
31-007 Kraków
POLSKA
[/b][/quote]
Już wysłałem z wakacji.......
w domu Duży uśmiech
Odpowiedz
#7
Ja tradycyjnie œle Wam pocztówke z Œwiętoujœcia gdzie spędzam wakacje co roku od 19 lat. Odwiedził mnie Anrom. Dudageo wie jak tu jest pięknie cicho i leœnie. Tęsknie za Wami dlatego wpadłem do pobliskiej kawierenki(6km) i piszę pocztóweczkę. Jest Markowo.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#8
wlasnie dowiedzialem sie ze jutro wyjezdzam na mont blanck :o Duży uśmiech :wub:
powiem wam ze ciesze sie jak cholera!!! juz nie moglem wytrzymac w robocie w takiej morderczej temperaturze... marzylem o jakiejs lodowcowej szczelinie i...
i spelnilo sie Uśmiech byle nie doslownie hehehe
wlasnie zastanawialem sie gdzie by tu na weekenda skoczyc, moze olesno, moze wegorzewo a tu kumpel dzwoni i pyta czy aby nie chce na mont blanck heheheh
uwielbiam takie niespodzianki Duży uśmiech
&quot;Większoœć ludzi nie poznałaby dobrej muzyki nawet gdyby podeszła ona do nich i ugryzła ich w dupę.&quot; Zappa
...podzielam...
Odpowiedz
#9
:blink: :blink: :blink: :blink: :blink: :blink: :blink: :blink: :blink:
matko z corka!!! moja zazdrosc siega gwiazd!!! Duży uśmiech
fantastyczny wypad ci sie szykuje jamm!!! Wywracanie oczami

p.s.
moze jakiegos kamyka z bialej gory mi sie dostanie Oczko Szczęśliwy B)
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Odpowiedz
#10
Jamm super wypad Ci się trafił. Przynajmniej będzie tam troszkę chłodniej.
Odpowiedz
#11
Cytat:Originally posted by jamm@Jul 14 2006, 01:00 PM
wlasnie dowiedzialem sie ze jutro wyjezdzam na mont blanck :o Duży uśmiech :wub:
powiem wam ze ciesze sie jak cholera!!! juz nie moglem wytrzymac w robocie w takiej morderczej temperaturze... marzylem o jakiejs lodowcowej szczelinie i...
i spelnilo sie Uśmiech byle nie doslownie hehehe
wlasnie zastanawialem sie gdzie by tu na weekenda skoczyc, moze olesno, moze wegorzewo a tu kumpel dzwoni i pyta czy aby nie chce na mont blanck heheheh
uwielbiam takie niespodzianki Duży uśmiech
Jammik - błagam Cię tylko nie spadnij. Z kim ja będę na koncerty jeżdzić.
O swojš drogš - wysoko mierzysz.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#12
Pozdrowienia za słonecznej Ustki.
Odpowiedz
#13
pozdrowionka z mrocznej Transylwanii, krainy Drakuli i mrocznych zamkow, no moze nie tak mrocznych, bo 30 stopni w cieniu. Trzymajcie sie ludziska
Odpowiedz
#14
Cytat:Originally posted by Marcin_Kr@Jul 20 2006, 08:34 PM
pozdrowionka z mrocznej Transylwanii, krainy Drakuli i mrocznych zamkow, no moze nie tak mrocznych, bo 30 stopni w cieniu. Trzymajcie sie ludziska
nie zapomnij o knopflerowych pozdrowieniach dla Tazo Oczko Uśmiech
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Odpowiedz
#15
Andrzej,Jul 18 2006, 07:40 PM napisał(a):[QUOTE=jamm,Jul 14 2006, 01:00 PM]
Jammik - błagam Cię tylko nie spadnij. Z kim ja będę na koncerty jeżdzić.
oo prosze, Andrzej chcesz sie ze mna na jakis koncercik wybrac? swietnie!! najblizszy to bedzie w ten likend -festiwal w tychach im. nieodzalowanego Ryska Riedla...
wystapi min. legenda czarnego bluesa Taj Mahal...
zapraszam Ciebie i innych bardzo serdecznie, klimat piekny tam jest...

no i jak juz dalo sie zauwazyc nie spadlemUśmiech
bylo ciezko i zakwasy mam do dzis Duży uśmiech /niestety kondycja juz nie ta/ ale dalem rade! melduje ze knopfler.pl w europie wyzej juz nie zajdzie Duży uśmiech biala gora przeciagnieta na nasza strone! opierala sie ale ulegla :wub:
&quot;Większoœć ludzi nie poznałaby dobrej muzyki nawet gdyby podeszła ona do nich i ugryzła ich w dupę.&quot; Zappa
...podzielam...
Odpowiedz
#16
Jestem pelen podziwu dla Twojego wyczynu Jamm. Chylimy czoła u stóp wielkiej góry. Zapewne niczym nasz knopflerkowy Kordian umieœciłeœ choršgieweczkę z napisem "Knopfler.pl" i wygłosiłeœ mowę do narodu.( i takim sposobem dowiedzieliœcie się , że Kordiana przeczytałem jako lekturę obowišzkowš w czasach mojej edukacji).

Jammuœ - a jakieœ fotki?
Ja też mam sukces alpinistyczny.Ze swoim chorym,pooperyjnym kręgosłupem zdobyłem w maju Œnieżkę, z tego 3\4 kolejkš.Zawsze coœ.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#17
Troszkę wakacyjnych opowieœci.
Pewnego pięknego i słonecznego popołudnia(wszystkie były słoneczne Uśmiech ),
przy obiadku, kolega podpowiada,że na barze stoi kubeczek a na nim napis:
"Napiwek dla kelnerki-zbieram na gitarę"
"Niechcšcy "więc zaczepiam młodš kobietę(bardzo miłš i uprzejmš), no i po chwili rozmowy okazuje się,że brakuje jej jeszcze 400 zł.No to myslę sobie - albo dopiero zaczęła zbierac-albo ma to byc dobra gitara.
-To jakieœ klasyk albo rezonata pewnie będzie- zagaduję dalej.
-Nie, elektryczna-odpowiada pewnie, jednoczeœnie serwujšc piwo.
-No ładnie, a jakiœ konkretny model?
-Tak, Fender- jeszcze swobodniej oznajmia dziewczyna- Statocaster -szybko dodaje.
Już mi się podoba ta dziewczyna, ale dopytuję,
-Czerwony?
-Nie,czarny-pewna siebie dorzuca.
-Bo widzi pani- pokazuję jej swojš klatkę piersiowš z wizerunkiem Marka z ostatniego zlotu- ten pan często gra na czerwonym, i jak gra.
Wizerunek pana Marka był jej obcy, więc wymieniliœmy jeszcze kilka słów.
Następnego dnia rano widzimy tš samš dziewczynę, kolportowała prasę.
Pracowita dziewczyna i rzšdza posiadania gitary.
Następna historyjka w kolejnym wejœciu- po kolacji.
Odpowiedz
#18
skoro czarny, to Pani pewnie od Claptona była Szczęśliwy ale żeby tak Marka nie znać...? :blink:
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
#19
ja w zeszłym tygodniu też dorabiałem (podobnie jak opisana wyżej dziewczyna) do kuroniówki i œmigałem w koszulkach z http://www.knopfler.pl po Krupówkach i Tatrach, niech ciekawostkš będzie, że dopiero w Słwacji ktoœ skomentował mojš koszulkę B)
Odpowiedz
#20
Miło było posiedziec sobie na promenadzie przy zachodzšcym słońcu, do tego jeszcze wiele atrakcji dookoła, w tym muzycznych. Częœc tej muzyczki pochodziła z szafy grajšcej, przy której majstrował - nazwijmy go OPERATOR- DISC DŻOKEJ-WODZIREJ.
Jego ulubionym gatunkiem "muzycznym" było to, co tak samo cały czas bębni w kółko,(przynajmniej ja nie rozróżniam tych utworów). Wspomniany nasz dżokej próbował zacišgnšc ludzi na parkiet - z marnym skutkiem, ale ludzi przy stolikach mnóstwo.Jego ulubinym chwytem marketingowym był zwrot: "Zapraszamy na piwo, posiłki i przypominamy WC ZA DARMO". To ostatnie było najbardziej przekonujšce.
Udało mi się wreszcie dostac do tej szafy z Mp3, ale zapakowne było już z 15 utworów.
Nie dałem za wygranš i udało mi się znależc DS- aż jedna płyta OES.
Więc wklepałem gdzie trzeba, On Every Street, The Bug i o dziwo znalazłem na "tej płycie" BIA, więc zapodałem.W zwišzku z "planowanym" godzinnym oczekiwałem zmieniliœmy na ten czas otoczenie.
Nadchodzi moja kolejka z szafy więc serwujemy sobie napoje i czekamy.
Wreszcie słyszymy znajome dŸwięki i zaraz o wiele przyjemniej, a tu DŻOKEJ nadaje:
-przepraszam państwa, to nie ja, to jakiœ pan ustawił,za chwile będziemy się bawic dalej- mimo,że parkiet już wczeœniej był pusty.
Nasz wodzirej rzucił jeszcze kilka tekstów głosem "po helu", w nadzieji ,że potem znowu zapoda "swoje", a tu dochodzš rytmiczne dŸwięki The Bug.prowadzšcy zdziwił się wówczas,że kilka młodych osób wyszło na parkiet, a wielu przy stolikach energicznie wystukuje nogami i rekami rytm.
Przy BIA "nasz" DJ wtršca do mikrofonu "o dziwo pierwsza para"- żona mu krótko-Jak dziwo, graj porzšdnie to przestanie się dziwic.
Wyszło na miniparkiet chyba z 10 par. Miałem satysfakcję.
Po dwóch kolejnych małych zaczšłem obmyœlac plan na dzień następny jak "naszemu" Dżokejowi "załatwic" sobotni wieczór przy szafie grajšcej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości