04.09.2005, 12:28
Ja proponuje tak: ponieważ póki co zbieramy na koncerty a nie na dystrybucję, więc ja zbieram wszystko, cokolwiek ktoś ofiaruje (na tacę
) i przekazuję Olafowi. On nakręca znajomych i ściagają tyle, na ile starcza nam środków. Jak już się cosik uzbiera Olaf przesyła mnie i zaczynam dystrybucję. Jak i co, to się jeszcze zastanowimy. Czy tak pasuje?
) i przekazuję Olafowi. On nakręca znajomych i ściagają tyle, na ile starcza nam środków. Jak już się cosik uzbiera Olaf przesyła mnie i zaczynam dystrybucję. Jak i co, to się jeszcze zastanowimy. Czy tak pasuje?
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Sometimes you`re the bug...

