Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nobel?
#1
W czwartek poznamy laureta literackiego Nobla - tradycyjnie faworytem jest (nielubiany na tym forum) Bob Dylan.

Ciekawe, czy w piątek będzie świętował w Vancouver? Oczko

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,11452...Dylan.html
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#2
Nie wiem, skad wniosek ze nielubiany. Ja bym powiedzial ze wrecz przeciwnie, natomiast krytykowany za koncert w Berlinie Uśmiech))
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
#3
po 13 się wyjaśni
Odpowiedz
#4
no to już wiemy
pisarze do piór, muzycy do gitar

może Grammy dostanie ?
Odpowiedz
#5
ojej, no już mu mogli dać
tyle razy go nominowali i nic
na jego miejscu zażądałabym zaprzestania nominowania, bo to już jakieś jaja są Uśmiech

swoją drogą: już widzę jak Dylan świętuje otrzymanie nagrody Nobla
znając go, móglby jej nie przyjąć nawet albo miec to głęboko i dokładnie tam
moze dlatego mu nie dają?
You might get lucky now and then
You win some

Odpowiedz
#6
retro13 napisał(a):ojej, no już mu mogli dać
tyle razy go nominowali i nic
na jego miejscu zażądałabym zaprzestania nominowania, bo to już jakieś jaja są Uśmiech

swoją drogą: już widzę jak Dylan świętuje otrzymanie nagrody Nobla
znając go, móglby jej nie przyjąć nawet albo miec to głęboko i dokładnie tam
moze dlatego mu nie dają?

Retro, tradycyjnie piszesz o czymś, o czym nie do końca masz pojęcie (eufemistycznie mówiąc).

Nie ma czegoś takiego jak "nominacja" do Nobla - tzn. jest, ale my o tym nie wiemy. To, co słyszysz w mediach, to wyłącznie domysły.

Po drugie - bardzo wielu pisarzy (i nie tylko - ale na temat pozostałych nagród trudno mi się wypowiadać) było kandydatami do Nagrody Nobla przez dziesięciolecia. Wystarczy wspomnieć chociażby Philipa Rotha. Albo - na naszym krajowym podwórku - Ryszarda Kapuścińskiego (który już nie żyje, więc Nobla nie dostanie) oraz Adama Zagajewskiego (który od wielu lat jest w ścisłej czołówce faworytów).
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#7
ja się tradycyjnie może nie znam, ale za to ty tradycyjnie mnie informujesz więc jest ok
i dziś np nauczyłam się od ciebie że nominacji nie ma, ale sąUśmiech ok, dzieki

faktycznie zagadnienie średnio mnie interesuje, i wypowiedziałam się raczej w tonie żartobliwym, natomiast o ile dobrze pamiętam Dylan należy do grona tych tak zwanych "wiecznie nominowanych", a w przypadku takich osób czas chyba nie działa na korzyść, i z tego co rozumiem poza tradycyjnym przebąkiwaniem ze może by jednak Dylan..., nic z tego specjalnie nie wynika
poza tym zdązyłam zauwazyć, że wcale w tym roku nie był wymieniany zbyt często jako faworyt


oczywiście, niewykluczone że go w końcu uhonorują, jak już będzie oczywiste że za chwilę mogą np nie zdążyć, - natomiast inna sprawą jest miarodajność tej nagrody, (sprawa dyskusyjna,) oraz fakt że nie wszystkie decyzje Akademii są zrozumiałe- z czym się akurat wielu zgodzi

więc nie ma się co podniecać generalnie, Uśmiech dlatego koniec i bomba, a jak numitor przeczytał co napisałam - to trąbaUśmiech
Uśmiech
You might get lucky now and then
You win some

Odpowiedz
#8
retro13 napisał(a):dziś np nauczyłam się od ciebie że nominacji nie ma, ale sąUśmiech
Są, ale nikt ich nie zna przez pięćdziesiąt lat, więc o Dylanie nie można powiedzieć, że był nominowany.

retro13 napisał(a):faktycznie zagadnienie średnio mnie interesuje
To trochę przykro, zwłaszcza, że istnieje coś takiego jak wiedza ogólna, do której z pewnością zalicza się Nagroda Nobla.


retro13 napisał(a):natomiast o ile dobrze pamiętam Dylan należy do grona tych tak zwanych "wiecznie nominowanych"
Literatura (jak zresztą dużo dziedzin) jest bardzo pojemna, do grona wiecznie nominowanych należy choćby wspomiany przeze mnie wcześnie Roth czy Kapuściński (a dawniej chociażby Proust czy Joyce, którzy nigdy Nagrody Nobla nie dostali).

retro13 napisał(a):a w przypadku takich osób czas chyba nie działa na korzyść

A znasz kogoś, na czyją korzyść działa czas? Poza Moniką Olejnik?

retro13 napisał(a):i z tego co rozumiem poza tradycyjnym przebąkiwaniem ze może by jednak Dylan..., nic z tego specjalnie nie wynika
Co ma wynikać?

retro13 napisał(a):poza tym zdązyłam zauwazyć, że wcale w tym roku nie był wymieniany zbyt często jako faworyt
Przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post - Dylan był w ścisłej czołówce wszystkich bukmacherów.


retro13 napisał(a):natomiast inna sprawą jest miarodajność tej nagrody, (sprawa dyskusyjna,) oraz fakt że nie wszystkie decyzje Akademii są zrozumiałe- z czym się akurat wielu zgodzi
Komitet Noblowski popełnia błędy tak, jak każdy człowiek/grupa ludzi.

Ale miarodajności Nagrody Nobla nie da się zanegować. Tak samo, jak nie da się zanegowac, że ten kto ją dostaję - automatycznie przechodzi do historii. Zwłaszcza w przypadku literatury i nagrody pokojowej.

retro13 napisał(a):dlatego koniec i bomba, a jak numitor przeczytał co napisałam - to trąbaUśmiech
Uśmiech

Nadal nie mogę uwierzyć, że masz więcej niż 13 lat...
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#9
numitor napisał(a):Nadal nie mogę uwierzyć, że masz więcej niż 13 lat...


to chyba oczywiste
przed 13 rokiem zycia nikt raczej Ferdydurke jeszcze nie czytał Duży uśmiech
nie wiem o co ci ZNOWU chodziUśmiech
You might get lucky now and then
You win some

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości