Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bob Dylan i Mark Knopfler na trasie
numitor napisał(a):No bo widzisz Jambore, właśnie o to chodzi. Ja od jakiegoś czasu naprawdę staram się nie pisać nic, co może być nawet uznane za prowokacyjne. I tego nie robię.

Ale to nie oznacza, że nie reagował, jeśli mi się coś nie podoba.

I nie wiem, dlaczego moja reakcja wywowułe Twoje komentarze takie jak np: "cofnij się do rozumu".

Teraz naprawdę mnie rozbawiłeś.........
Raingod- przynajmniej ja tak to odebrałem - odpaliłem kapiszona z czarnym humorem a Ty walisz po ludziach p.Szymborską- obciach dla młodego, inteligentnego , rozumnego człowieka.
Oj- inteligencja????
wrodzona ? nabyta? wyuczona? wydumana?
ZA GUPI JEZDEM.
I przeszła mi ochota na dyskusję na odległość.
Postaram się ,abym na następnym spotkaniu nie był na...........y o 3 nad ranem i wtedy spokojnie możemy pogadać do bladego świtu a nawet do południa.
Odpowiedz
Ten wątek jest skazany na dołowanie. Dylan za dużo ludzi wpędzą w depreche.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Odpowiedz
Widzisz, numitor, problem jest taki, ze ty za wszelka cene chcesz ustawic forum tak jak tobie pasuje. Tylko ze aksjomat jest taki, ze caloscia jest ogol a nie margines. Nie narzucisz nikomu swojego, jedynie slusznego zdania i nie wymusisz na nikim autocenzury. Dziwne, ze jeszcze tego nie zauwazyles. Zauwaz takze, ze ja sobie nie robie prywatnych wycieczek, krytykujac gust czy postrzeganie swiata przez innychm ty natomiast uwielbiasz jak widze role wyroczni. Ty nie dyskutujesz, ty krytykujesz zdanie innych forumowiczow. A prawd jest tyle, ilu uzytkownikow. I kazdy bedzie bronil swojego, co madrzejsi (do ktorych ja sie nie zaliczam) calkowicie zignorowali twoje wywody, ja jeszcze walcze, bo mam czas - akurat teraz. Ale w godzinach popoludniowych wolalem, zamiast emocjonowac sie tym co piszesz, ugotowac spokojnie obiad, obejrzec odcinek Top Gear i pograc z synem w Little Big Planet.
A roznica jest miedzy naszym podejsciem do wszystkiego taka, ze w przeciwienstwie do ciebie, ja zjawie sie na spotkaniu knopflerowariatow, gdzie bedziemy zartowac do rana przy piwie (czyt. bredzic w stanie totalnego upojenia alkoholowego), wymieniac zdania na tematy niekoniecznie Markowe a w drodze powrotnej dzwonic do siebie, czy kazdy bezpiecznie dojechal. Lapiesz klimat? Nie sadze. Jakos tak mysle, ze jednak nie dolaczysz do tego kolka wzajemnej adoracji, ktorego jestem szczesliwym czlonkiem. Nie dlatego, ze zostal bys odrzucony, tylko ze nie wpasujesz sie ze swoim zadartym nosem a'la Mussolini czy Krzaklewski.
Przepraszam, jezeli pisze nieskladnie, mam nadzieje ze sens jest zrozumialy Uśmiech Ot, nocne godziny.
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Widzisz, numitor, problem jest taki, ze ty za wszelka cene chcesz ustawic forum tak jak tobie pasuje. Tylko ze aksjomat jest taki, ze caloscia jest ogol a nie margines. Nie narzucisz nikomu swojego, jedynie slusznego zdania i nie wymusisz na nikim autocenzury. Dziwne, ze jeszcze tego nie zauwazyles. Zauwaz takze, ze ja sobie nie robie prywatnych wycieczek, krytykujac gust czy postrzeganie swiata przez innychm ty natomiast uwielbiasz jak widze role wyroczni. Ty nie dyskutujesz, ty krytykujesz zdanie innych forumowiczow. A prawd jest tyle, ilu uzytkownikow. I kazdy bedzie bronil swojego, co madrzejsi (do ktorych ja sie nie zaliczam) calkowicie zignorowali twoje wywody, ja jeszcze walcze, bo mam czas - akurat teraz. Ale w godzinach popoludniowych wolalem, zamiast emocjonowac sie tym co piszesz, ugotowac spokojnie obiad, obejrzec odcinek Top Gear i pograc z synem w Little Big Planet.
A roznica jest miedzy naszym podejsciem do wszystkiego taka, ze w przeciwienstwie do ciebie, ja zjawie sie na spotkaniu knopflerowariatow, gdzie bedziemy zartowac do rana przy piwie (czyt. bredzic w stanie totalnego upojenia alkoholowego), wymieniac zdania na tematy niekoniecznie Markowe a w drodze powrotnej dzwonic do siebie, czy kazdy bezpiecznie dojechal. Lapiesz klimat? Nie sadze. Jakos tak mysle, ze jednak nie dolaczysz do tego kolka wzajemnej adoracji, ktorego jestem szczesliwym czlonkiem. Nie dlatego, ze zostal bys odrzucony, tylko ze nie wpasujesz sie ze swoim zadartym nosem a'la Mussolini czy Krzaklewski.
Przepraszam, jezeli pisze nieskladnie, mam nadzieje ze sens jest zrozumialy Uśmiech Ot, nocne godziny.

1. Raingod, narzucenie zdania? Cenzura? Chyba trochę przesadzasz Uśmiech. Przecież Ty wyraziłeś swoje zdanie (w formie żartu), a ja swoje (polemika z Twoim żartem). I tyle. Nie kazałem Tobie usunąć tego żartu, albo obiecać, że już nigdy tak nie zażartujesz. Nie pisałem: "Masz lubić Dylana!". Przecież jeśli chcesz, to możesz takimi żartami rzucać na prawo i lewo. Ale ja i na prawo i na lewo zawsze będę je krytykował.

A jak to się skończyło? Tym, że Jambore naskoczył na mnie. Więc zastanów się obiektywnie, która strona ma tu problemy z przyjęciem zdania drugiej strony.

2. Nie czuję potrzeby pojawienia się na zlocie "Knopflerowariatow". Ale nie wiem, dlaczego miałaby to być różnica pomiędzy nami? Rozumiem, że osoby, które nie biorą w tych zlotach udziału są automatycznie gorszymi ludźmi? Żartuję oczywiście, ale nie wiem, jak mam rozumieć ten drugi akapit Oczko.

3. O, widzisz, ja też bardzo lubię Little Big Planet! Oczko. Chociaż grałem tylko w drugą część.
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
numitor, przypominam że już co najmniej 3 osoby padły ofiarą twojego zwykłego czepialstwa i braku życzliwości dla ludzi: ja, macsa i smok

patrzę kto będzie nastepny, bo że będzie to pewne jak dwa plus dwa jest cztery

Raingod dobrze kiedyś napisał: to są typowe aspołeczne zachowania


w sumie więcej to już mi się nawet nie chce pisać na ten temat.
Odpowiedz
numitor napisał(a):1. Raingod, narzucenie zdania? Cenzura? Chyba trochę przesadzasz Uśmiech. Przecież Ty wyraziłeś swoje zdanie (w formie żartu), a ja swoje (polemika z Twoim żartem). I tyle. Nie kazałem Tobie usunąć tego żartu, albo obiecać, że już nigdy tak nie zażartujesz. Nie pisałem: "Masz lubić Dylana!". Przecież jeśli chcesz, to możesz takimi żartami rzucać na prawo i lewo. Ale ja i na prawo i na lewo zawsze będę je krytykował.

Nie napisalem cenzura tylko wymuszenie autocenzury, to różnica. Po drugie nie polemizowales z moim zartem, tylko go potepiles. Zrobiles ze mnie wrecz faszyste, wysmiewajacego kwestie choroby i smierci. Stuknij sie w pusty, nietolerancyjny łeb. Nie chce mi sie z toba wiecej gadac Uśmiech
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
koobaa napisał(a):Z Claptonem... z J.J. Cale'em... z Chrisem Rea... a nawet z ...Tracy Chapman?

To ładny zestaw. Clapton już był J.J. rzadko opuszcza swoje gniazdo chyba najmniej widzę duet z Chrisem R. ale za to z Tracy jak najbardziej. Chyba tylko raz przecięli drogi podczas koncertu dla Nelsona Mandeli w 88. Ja pójdę dalej Tracy Chapman brakuje dobrego gitarzysty na studyjnych płytachUśmiech

ps. jakiś czas temu może to były plotki mówiło się że Mark zagra z Leonardem Cohenem. Np. na jego nowej płycie też brakuje dobrego gitarzystyUśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Stuknij sie w pusty, nietolerancyjny łeb.

I właśnie w ten sposób wygląda próba dyskusji. Czy ja napisałem do Ciebie coś, co było aż tak agresywne? Nie.
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Robson napisał(a):jakiś czas temu może to były plotki mówiło się że Mark zagra z Leonardem Cohenem. Np. na jego nowej płycie też brakuje dobrego gitarzystyUśmiech

Wyobrazasz sobie Brothers in Arms, zaspiewane przez Cohena? Dla mnie bomba!
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
No nie wiemUśmiech Na nowej płycie częściej melodeklamuje niż śpiewa i mimo tego że rzucił palenie wcale nie śpiewa wyżej. Bardziej myślałem aby Mark towarzyszył mu na gitarze.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Raingod napisał(a):tylko ze nie wpasujesz sie ze swoim zadartym nosem a'la Mussolini czy Krzaklewski..

W ogóle, ciekawe, kto tu z kogo zrobił faszystę? Oczko
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Nie zalapales chyba. Chodzi o poze a nei nazwiska. A zreszta widze ze wszystko definiujesz sobie wedlug swojego widzi mi sie Oczko
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Wyobrazasz sobie Brothers in Arms, zaspiewane przez Cohena?

co za pomysł..Uśmiech

chociaż jego głos pewnie by się całkiem nadawał do tego klimatu..

normalnie aż mi się chce to usłyszećUśmiech
Odpowiedz
czolem. ostro sobie pogrywacie a Marki taki spokojny. czy myslicie, ze bedzie dvd z tej trasy ? czy moze czesci niestety amerykanskiej ?
Odpowiedz
Guy Fletcher twardo zapewnia że nie.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Nie zalapales chyba. Chodzi o poze a nei nazwiska. A zreszta widze ze wszystko definiujesz sobie wedlug swojego widzi mi sie Oczko

Raingod, przecież ja po prostu skrytykowałem Twój żart.

W odpowiedzi Jambore napisał, że mam się "cofnąć do rozumu", a Ty, że mam się "stuknąć w łeb".

Pytam po raz kolejny - czy ja w jakimś miejscu byłem tak agresywny, jak Wy?
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Ja tobie nie zarzucilem agresji. A ze ty budzisz wszem iwobec takie zachowania, to juz inna sprawa Oczko
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Raingod napisał(a):Ja tobie nie zarzucilem agresji. A ze ty budzisz wszem iwobec takie zachowania, to juz inna sprawa Oczko

Faktycznie, popełniłem znacznie gorsze przestępstwo. Ośmieliłem się skrytykować Twoje poczucie humoru.
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
Panowie, dajcie sobie siana, bo tego się czytać nie da
Odpowiedz
numitor napisał(a):Faktycznie, popełniłem znacznie gorsze przestępstwo. Ośmieliłem się skrytykować Twoje poczucie humoru.

Skoro ty krytykujesz moje poczucie humoru to ja krytykuje ciebie. Jasne?
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bob i Mark razem na trasie-Hannover 06.11 Dawid 12 29,520 16.08.2012, 08:06
Ostatni post: Chuckovskyyy
  Dire Straits & Mark Knopfler - Koncerty numitor 45 92,293 04.12.2011, 14:19
Ostatni post: adam82
  Brawo Za Koszulki Na Tour 2006 aaadam 9 27,725 26.08.2011, 17:24
Ostatni post: eliasz
  Londyńczycy na start Andrzej 232 301,415 03.06.2010, 18:41
Ostatni post: mirek
  Koszulki na tour 2010 :) Raingod 42 94,779 25.01.2010, 17:26
Ostatni post: Robson
  Występ na Trafalgar Square w Londynie Robson 16 30,459 01.12.2009, 18:23
Ostatni post: macsa
  Mark w WDR2! pablosan 105 122,094 03.10.2009, 21:09
Ostatni post: Ania_M
  Typy na Tour 2010 mirek 13 25,292 01.10.2009, 14:41
Ostatni post: filipk91
  David Knopfler na wyciągnięcie ręki macsa 0 8,089 02.09.2009, 22:48
Ostatni post: macsa
  Mark a publicznosc... MARTINEZ 4 14,379 15.03.2009, 18:26
Ostatni post: Ania_M

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości