Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
GET LUCKY TOUR
Ależ ja się z Tobą zgadzam hillbilly. Weź jednak pod uwagę, że koncerty nie są aranżowane w taki sposób by zadowolić grupę fanów, która będzie jeździć za Markiem po całej Europie czy Stanach, lecz by zadowolić jak największą grupę odbiorców. Przeciętny odbiorca nie wie, że Mark nie zmienił setlisty od początku trasy. Nie interesuje go to i nie dba o to. On zobaczy super koncert z fajnymi żartami artysty. O tym, że są powtarzalne wiedzą tylko Ci, którzy śledzą jego poczyniania. Jaki to procent wszystkich odbiorców? Pewnie niewielki.
Rozumiem jednak Twoje frustracje bo wszyscy fani myślą podobnie. Wiadomo, że chcielibyśmy jak najwięcej usłyszeć. Masz rację - możliwości są ogromne. Pozostaje "tylko" namówić na to Mareczka Oczko.

PS. Słyszałeś tę wersję Behind With The Rent o której wspominałem? To tylko Mark i gitara. Wersja demo z inną muzyką zwrotki niż na albumie. Wrzucę na chomika jeśli są chętni.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Cytat:PS. Słyszałeś tę wersję Behind With The Rent o której wspominałem? To tylko Mark i gitara. Wersja demo z inną muzyką zwrotki niż na albumie. Wrzucę na chomika jeśli są chętni.

Nie słyszałem ale po tym co napisałeś apetyt rośnieUśmiech
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
OK, już się ładuje Oczko. To jest wersja LIVE oczywiście. Jakość przeciętna, ale słychać. Rarytas.

Już jest: http://chomikuj.pl/koobaa
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
seska napisał(a):Słuchaj możesz sobie szczelić bilecik nawet i na ksężyc to twoja sprawa i niewiem
czy wyjdziesz na dziwoląga w moich oczach, to też nie mój problem.Dla ciebie
każdy koncert jest inny a dla mnie taki sam.

Seska !!!!!!!!Twój pogląd, że każdy koncert jest taki sam, rzeczywiście można strzelić na księżyc, nie mylić "szczelić" - jak piszesz.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
koobaa napisał(a):OK, już się ładuje Oczko. To jest wersja LIVE oczywiście. Jakość przeciętna, ale słychać. Rarytas.

Już jest: http://chomikuj.pl/koobaa

Trochę w klimacie Get LuckyUśmiech

fajne jako ciekawostka, ale chyba dobrze że Mark nagrał tą drugą wersję... to mocny punkt KTGCUśmiech

Dzięki Kooba!
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz
Z tą herbatką podczas koncertu w Berlinie przypomina mi sie pewien epizod.

Gdy Mark podniósł kubek, moja żona (stojąca przy scenie) z całych sił krzykneła "Tee", totalnie spalając Markowi numer, który miał rozśmieszyć publikę. Zaskoczony Mark uśmiechnął się, kierując wzrok w strone mojej małżonki. Kiwnięciem głowy dał do zrozumienia, że nie ma o to żalu, a wręcz przeciwnie jest zadowolony,że co niektórzy przychodzą na Jego koncert nie poraz pierwszy.
Widocznie ludzie,na każdym kolejnym koncercie dopatrują sie czegoś innego i ciągle czują niedosyt, przychodząc kolejny raz.

A co powiedzie na fakt, gdy Mark zgrywa płytę koncertową. Wybiera koncert, który według Jego uznania, jest najlepiej zagrany, zainterpretowany, nagłośniony, zaaranżowany ect......
Na efekt koncertu wiele czynników ma wpływ, choćby nawet predyspozycja muzyków, zachowanie publiczności, dlatego nie mogę się zgodzić, że każdy koncert jest taki sam.
Nie zamierzam wchodzić w konflikt z poglądami Hillbiliego i Seski, ale daje argumenty do ponownego przemyślenia, czy aby napewno tak jest, ażeby każdy koncert był taki sam.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Co to jest w ogóle za absurdalna dyskusja?

Przecież koncert nie jest po to, żeby na niego jeździć 50 razy i za każdym razem słyszeć coś innego. Tak tak jakby wymagać od reżysera teatralnego, żeby zawsze przedstawienie wyglądało inaczej ("bo co jak będę chciał pójść kilka razy? mam się nudzić!?"). Knopfler - jak sądzę - wybiera utwory, które (według niego!) będą najlepsze. Wiadomo, że próbuje różnych rozwiązań, ale, jak pokazuje doświadczenie poprzednich tras, szybko z nich rezygnuje, a setlista w ten sposób się krystalizuje. Nie można też zapominać, że - mimo że muzycy, z którymi Knopfler gra są dobrzy - to cieszą się jego ograniczonym zaufaniem i wątpię, żeby MK ufał im na tyle, aby mogli swobodnie dostosowywać się do jego spontatnicznych (mniej lub bardziej) wyborów.

Jedyne w czym przyznaję trochę racji to bardzo mała spontaniczność Knopflera jeśli chodzi o zapowiadanie utwórów - pamiętam, że na trasie SL za każdym razem Knopfler o Fletcherze mówił, że on "potrafi zrobić wszystko, nawet naprawić zegarek". Chociaż może coś mi się źle kojarzy? Oczko
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
Obojętnie jak napisane nie zmienia to faktu że jesteś tym "Jednym "fanem z trzech
"Wielkich" fanów na tym forum ,którzy mogą się pochwalić że byli w Royal Albert Hall
i ile to oni koncertów zaliczają.Biorąc 300 użytkowników na tym forum tych zwykłych
fanów to niewiele i jeszcze troche to nie będziecie się mieli przed kim chwalić.Chyba
że ktoś będzie miał ochote dołączyć do tych "WIELKICH" fanów na tym forum.

hillbilly napisał(a):Kooba może żart to niewłaściwe słowo ale herbatka to był taki stały punkt programu rozrywkowego który towarzyszył koncertowi... i chyba nie ma sensu o tym dyskutować, po prostu chodziło mi o cykliczność tego poniekąd sympatycznego i zabawnego za pierwszym razem zdarzenia.

Czy Markowi jest z tym dobrze? niestety myślę że tak, i że jest to dla niego wygodne...
mam tylko nadzieje że kiedyś to zmieni...
Wiemy że do ostatniej trasy ćwiczyli The Man's Too Strong, Setting Me Up. W 2005 Trawlerman's Song grali tylko na kilku koncertach a niedawno coś wspominałeś o fajnej wersji Behind with The Rent... tak więc możliwości są ogromne!
Co z tego że jednego wieczoru nie zagrałby MFN a drugiego Calling Elvis... jest proste rozwiązanie... płyta z kompilacją koncertów przed którą Mark broni się jak może.

Ja po prostu jestem fanem jego muzyki i jak idę na 3 koncerty to z założenia chcę jej jak najwięcej! Cała oprawa koncertów, publiczność, hala i atmosfera to dla mnie tylko dodatek.


Wzupełności się z tobą zgadzam , Knopfler ma ograniczone środki wyrazu ale nic na to
nie poradzimy. Ale są Wielcy fani którym nie przeszkadza że pije herbate i wstawia
te same teksty w tym samym momencie na każdym koncercie z kolei.
Odpowiedz
Dołączam !! Ja mam w sumie 6 biletów na przyszły rok !!

Czy ja tez mogę o sobie napisać dziwoląg ? Mogę ? Mogę ?

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
numitor napisał(a):pamiętam, że na trasie SL za każdym razem Knopfler o Fletcherze mówił, że on "potrafi zrobić wszystko, nawet naprawić zegarek". Chociaż może coś mi się źle kojarzy? Oczko

A nie przypadkiem rower? Chyba stała się wielka zmiana i te koncerty już nie były takie same Oczko
Love, Peace & Dire Straits
Odpowiedz
Zresta komu przeszkadza wyjazd na 2 lub 3 koncert marka niech siedzi w domu, a ci ktorym to nie przeszkadza ze gra to samo ale nie tak samo niech jezdza i 50 razy. Dwa lata temu spotkalem niemke w luxemburgu ktora byla na 6 koncertach Marka pod rzad i mowi do mnie wiesz gdyby jeszcze byla mozliwosc wybralabym sie. Moze komus nie podoba sie ze Mark jest malo elastyczny na koncertach jesli chodzi o repertuar, moze jest tak samo, moze, ja mowie ze nie jest, bylem na 4 koncertach dwa lata temu i zawsze nowy koncert byl dla mnie nowym przezyciem.
Odpowiedz
Szanowni Współforumowicze

Nie ma sensu się licytować, kto ile koncertów. Ja sam w 2005 pozwoliłem sobie na szaleństwo 3 koncertów (każdy koncert był stający dla ludzi którzy tego chcieli-był wybór), ale w przyszłym roku będzie o wiele skromniej-przede wszystkim z powodu, że MK rezygnuje, a może to organizatorzy z koncertów tzw. "stojących". Praga siedząca, Wrocław siedzący-to co najbliżej... Właściwie koncert stojący jest w Luksemburgu i chętnie bym sobie tam pojechał, ale sama podróż samochodem to 1,5 dnia. Może z małżonką pomyślimy o innym kierunku.
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
Może. Wydawało mi się, że zegarek Oczko.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
Zaraz moment Panowie. A dlaczego mamy się nie chwalić? To nie licytacja tylko dzielenie się ze sobą przeżyciami. Co w tym złego? Kto tego nie rozumie to przykro mi bardzo. Boże gdybyście poczytali inne forum od czasu do czasu, tam się nikt nie zastanawia nad takim dziwnymi dykusjami. To nieważne czy ktos był 10 razy na koncercie, raz, czy nie był wcale. Seska wyluzuj trochę szkoda czasu na takie myślenie.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
seska napisał(a):Wzupełności się z tobą zgadzam , Knopfler ma ograniczone środki wyrazu ale nic na to
nie poradzimy. Ale są Wielcy fani którym nie przeszkadza że pije herbate i wstawia
te same teksty w tym samym momencie na każdym koncercie z kolei.

Seska, czytasz tylko wypowiedzi hillbilly'ego czy inne też? Oczko
Knopfler ma ograniczone środki wyrazu? O czym Ty chłopie piszesz...

Numitor - bardzo dobre porównanie do przedstawienia teatralnego. Też chciałem o tym napisać.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
recenzja Rzeczpospolitej:
http://www.rp.pl/artykul/9145,368383_Mel...kocji.html
Odpowiedz
Nikt nie klasyfikuje Fanow pod względem ilości zaliczonych koncertów.
Ja w zeszłym roku bylem tylko na jednym, na Torwarze, i nikt mnie z tego powodu nie zaliczyl do tzw. normalnych Fanów.
Ekipa pomorska(Jambore,Pablosan,Ewcia,Dudageo,Raingod) zostala w drodze powrotnej zatrzymana przeze mnie na granicy i przymuszona do zdania relacji na gorąco z koncertu z Pragi. Było czego posłuchać i pozazdrościć.
Do Londynu nie wybiera sie trójca "Wielkich Fanów" tylko już około 20 osób ( cała ekipa wrocławska,Jambore, Bet, Anrom,Raingod, Ania,Mirek,Olaph,Shiver, o osobach towarzyszących nie wspomnę. To nie są zawody , kto ile koncertów zaliczy. Chodzi o to, tak jak w poprzedniej trasie , że byliśmy praktycznie wszędzie, i wszędzie otrzymaliśmy forumowe felietony, jak chocby z Pragi,Berlina,Mannheim,Frankfurtu,Paryża, Edenburga.....
Każda relacja była dla mnie przeżyciem. Po to właśnie jest to Forum , że Ci , którzy nie mogą tam być otrzymają przynajmniej relację z koncertu.
Dlaczego jeżdzą po kilka razy, to chyba tak trochę jak z płytą, którą nie wiedzieć czemu przesłuchujemy pokilkakroć , ciągle dopatrując się w niej czegoś nowego.
Nazywając mnie ironizujaco "wielkim fanem" zaprzeczasz moim postom , w których niejednokrotnie pisałem, że jestem Wami zafascynowany, Waszą wiedzą, profesionalizmem, i wielka miłością do muzyki MK, zaznaczając przy tym, że do Was - Forumowiczów, jestem mały Pikuś, albo Pan Pikus jak kto woli.
W moim poście prosiłem Ciebie o wybaczenie moich fanaberii i przywar związanych , z tym , że podaruje sobie odrobine koncertowego, trzykrotnego luksusu, a Ty napisałeś , że Ciebie to "wali".
Nie spodziewalem sie, aż takiej reakcji z Twojej strony, że za mój wyczyn , chcesz mnie wysłac na księżyc. Więcej tolerancji i zrozumienia, i wyluzowania, jak to określil Robson.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Czas koncertu nie jest z gumy a materiał wart zagrania rośnie...
Ja to mam odruch psa Pawłowa jak słyszę publika z mp3.
Publika--->koncert Knopflera-->czad.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Odpowiedz
Jak Wam pewnie wiadomo, od 2003 roku 2-3 razy/12 miesięcy jestem na koncertach Wilków. Setlista ulega niewielkim modyfikacjom, mimo to każdy koncert jest inny, bo są inni ludzie, inne miasta, inne nastroje zespołu. W odstępie dwóch lat byłam też na koncercie zespołu Dżem. I w 2006 i w 2008 grali to samo. I nie przeszkodziło to w dobrej zabawie. Powtórzę to co napisali tutaj liczni, ale nie modyfikacje setlisty decydują o udanym, lub nie koncercie, choć mają wpływ na dobrą zabawę, bo wiadomo, że publika lepiej bawi się przy hitach niż przy piosenkach nieznanych (nie mam tu na myśli fanów danego wykonawcy). Mnie 98% tych samych piosenek na koncercie w niczym nie przeszkadza, bo zawsze jest inaczej Oczko To się tyczy również Marka w przyszłości. Uśmiech
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
A co powiedzie na fakt, gdy Mark zgrywa płytę koncertową. Wybiera koncert, który według Jego uznania, jest najlepiej zagrany, zainterpretowany, nagłośniony, zaaranżowany ect......
Na efekt koncertu wiele czynników ma wpływ, choćby nawet predyspozycja muzyków, zachowanie publiczności, dlatego nie mogę się zgodzić, że każdy koncert jest taki sam.
Nie zamierzam wchodzić w konflikt z poglądami Hillbiliego i Seski, ale daje argumenty do ponownego przemyślenia, czy aby napewno tak jest, ażeby każdy koncert był taki sam.[/QUOTE]


Jaką Mark "zgrał" płytę koncertową Andrzeju bo jakoś sobie nie mogę przypomnieć?

W 1996 ? RAH pochodzi z audycji radiowej.
W 2001 ? mamy kilka utworów z różnych koncertów.
w 2005 ? kilka koncertów dostępnych w internecie - jeśli jesteś w stanie wskazać który jest najlepiej "zainterpretowany" - chylę czoła, bo ja nigdy nie wiem którego koncertu słucham (nie podpisałem okładek).
Mamy jeszcze koncert z EH, ale czy jego atmosfera jest lepsza od bootlegu z Verony? jak dla mnie różnica jest w jakości dzwięku ale to już zasłucha Chucka.
2008 mam nadzieję ze się doczekamy.

Zgadzam się natomiast z wami (z Anią też) że na efekt koncertu wpływ ma wiele czynników. Ja dobrze wspominam Pragę... to bardzo piękne miasto, no i czeskie piwo jest znakomite.

Piszesz ,że: "Nikt nie klasyfikuje Fanow pod względem ilości zaliczonych koncertów." tymczasem padła tu definicja "prawdziwych fanów" którzy bez względu na repertuar jeżdżą za Markiem po świecie, żeby poźniej nie żałować.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "DOWN THE ROAD WHEREVER’ TOUR 2019 darco 193 233,949 11.07.2021, 01:12
Ostatni post: SmokEustachy
  Brawo Za Koszulki Na Tour 2006 aaadam 9 27,723 26.08.2011, 17:24
Ostatni post: eliasz
  Get Lucky Tour-podsumowanie Dawid 24 54,025 25.08.2010, 15:29
Ostatni post: Robson
  Trasa Get Lucky z konsolety! koobaa 189 254,170 21.07.2010, 14:19
Ostatni post: aaadam
  Get Lucky Tour 2010 - setlista marzeń filipk91 18 33,262 21.04.2010, 11:33
Ostatni post: filipk91
  Get Lucky Tour Diary 2010 Robson 10 23,749 20.03.2010, 21:37
Ostatni post: macsa
  Koszulki na tour 2010 :) Raingod 42 94,779 25.01.2010, 17:26
Ostatni post: Robson
  K T G C Tour 2008 Robson 280 303,418 13.01.2010, 15:08
Ostatni post: filipk91
  Get Lucky Tour - miejsca stojące skyliner81 2 10,875 17.11.2009, 22:55
Ostatni post: JK7
  Promo tour w Polsce Robson 6 17,731 20.10.2009, 09:40
Ostatni post: pogdan

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości