12.11.2005, 16:35
Anglik zatrzymał się w hotelu w Polsce. Dzwoni do recepcji i mówi:
- Two tea to room two.
A recepcjonistka:
- Sramtaramtam.
Po mszy z kocioła wychodzš dwie staruszki i rozpoczynajš rozmowę.Pierwsza mówi:
- Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierajš,
co na głowach majš z jednej strony czerwone z drugiej zielone - straszne!Na to druga:
- Pani to jeszcze nic wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy,
a do drugiej młoda para, jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę:
"Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi".- Pani SZKŁO ŻRĽ, SZKŁO ŻRĽ
Był sobie farmer, który mial plantacje truskawek.
Jego plantacja graniczyla ze szpitalem dla umyslowo chorych.
Pewnego dnia pracowal na swojej plantacji blisko wysokiego plotu szpitala.
Od dłuższego czasu przyglada mu sie pensjonariusz i w koncu zagaduje:
- CoooO roOobisz?
- Uprawiam truskawki. Wlasnie je nawoze.
- CoooO roOobisz?
- Sypie nawóz na truskawki.
- CoooO roOobisz?
- Biore nawóz, o tak i sypie z góry na truskawki, widzisz?! - Odpowiada lekko poirytowany farmer.
- CoooO roOobisz?
Farmer zdenerwowany;
- Truskawki gównem posypuje!
- MyyyY w Zaakladzie, to pooOosyypujeemy ccccukrem. Aale u nas wszyyscy sa pier...nieci...
- Two tea to room two.
A recepcjonistka:
- Sramtaramtam.
Po mszy z kocioła wychodzš dwie staruszki i rozpoczynajš rozmowę.Pierwsza mówi:
- Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierajš,
co na głowach majš z jednej strony czerwone z drugiej zielone - straszne!Na to druga:
- Pani to jeszcze nic wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy,
a do drugiej młoda para, jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę:
"Jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi".- Pani SZKŁO ŻRĽ, SZKŁO ŻRĽ
Był sobie farmer, który mial plantacje truskawek.
Jego plantacja graniczyla ze szpitalem dla umyslowo chorych.
Pewnego dnia pracowal na swojej plantacji blisko wysokiego plotu szpitala.
Od dłuższego czasu przyglada mu sie pensjonariusz i w koncu zagaduje:
- CoooO roOobisz?
- Uprawiam truskawki. Wlasnie je nawoze.
- CoooO roOobisz?
- Sypie nawóz na truskawki.
- CoooO roOobisz?
- Biore nawóz, o tak i sypie z góry na truskawki, widzisz?! - Odpowiada lekko poirytowany farmer.
- CoooO roOobisz?
Farmer zdenerwowany;
- Truskawki gównem posypuje!
- MyyyY w Zaakladzie, to pooOosyypujeemy ccccukrem. Aale u nas wszyyscy sa pier...nieci...

