14.10.2005, 09:52
Water Of Love... To chyba jej potrzebowałam najbardziej w ten mglisty jesienny poranek
. Ożywcza i krzepišca bardzo
.
PS. Nawet napis playback mi nie przeszkadza
- gębula sama się wypogadza na widok tego jak się chłopaki przednio bawiš
.
No dobrze, to już kończę tę sesję odsłuchowo-wizyjnš, bo w końcu zostanę posšdzona o zamiar nabijania postów, gdy tymczasem słowa same się cisnš...
.
. Ożywcza i krzepišca bardzo
. PS. Nawet napis playback mi nie przeszkadza
- gębula sama się wypogadza na widok tego jak się chłopaki przednio bawiš
.No dobrze, to już kończę tę sesję odsłuchowo-wizyjnš, bo w końcu zostanę posšdzona o zamiar nabijania postów, gdy tymczasem słowa same się cisnš...
.
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
What have you got to take away?</span>

