12.10.2012, 11:04
retro13 napisał(a):dziś np nauczyłam się od ciebie że nominacji nie ma, ale sąSą, ale nikt ich nie zna przez pięćdziesiąt lat, więc o Dylanie nie można powiedzieć, że był nominowany.
retro13 napisał(a):faktycznie zagadnienie średnio mnie interesujeTo trochę przykro, zwłaszcza, że istnieje coś takiego jak wiedza ogólna, do której z pewnością zalicza się Nagroda Nobla.
retro13 napisał(a):natomiast o ile dobrze pamiętam Dylan należy do grona tych tak zwanych "wiecznie nominowanych"Literatura (jak zresztą dużo dziedzin) jest bardzo pojemna, do grona wiecznie nominowanych należy choćby wspomiany przeze mnie wcześnie Roth czy Kapuściński (a dawniej chociażby Proust czy Joyce, którzy nigdy Nagrody Nobla nie dostali).
retro13 napisał(a):a w przypadku takich osób czas chyba nie działa na korzyść
A znasz kogoś, na czyją korzyść działa czas? Poza Moniką Olejnik?
retro13 napisał(a):i z tego co rozumiem poza tradycyjnym przebąkiwaniem ze może by jednak Dylan..., nic z tego specjalnie nie wynikaCo ma wynikać?
retro13 napisał(a):poza tym zdązyłam zauwazyć, że wcale w tym roku nie był wymieniany zbyt często jako faworytPrzeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post - Dylan był w ścisłej czołówce wszystkich bukmacherów.
retro13 napisał(a):natomiast inna sprawą jest miarodajność tej nagrody, (sprawa dyskusyjna,) oraz fakt że nie wszystkie decyzje Akademii są zrozumiałe- z czym się akurat wielu zgodziKomitet Noblowski popełnia błędy tak, jak każdy człowiek/grupa ludzi.
Ale miarodajności Nagrody Nobla nie da się zanegować. Tak samo, jak nie da się zanegowac, że ten kto ją dostaję - automatycznie przechodzi do historii. Zwłaszcza w przypadku literatury i nagrody pokojowej.
retro13 napisał(a):dlatego koniec i bomba, a jak numitor przeczytał co napisałam - to trąba
Nadal nie mogę uwierzyć, że masz więcej niż 13 lat...
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."


