31.05.2012, 16:26
retro13 napisał(a):poprosiłam o pięc, bo mi osobiście przychodziły do głowy tylko dwa, w miarę oczywiste
dwa to niewiele
i na pewno nie mozna powiedziec że "twórczość MK jest polityczna" - jak to się wyraziłeś tylko dlatego że w dwóch utworach odniósł się jakoś do tego tematu
zlituj się
OK, Retro, moim zdaniem sprawa wygląda tak - ja rozumiem, że Ty się tym po prostu nie interesujesz. Że dla Ciebie Knopfler jest muzykiem. Że nie masz pojęcia, kto to jest Martin Amis czy Knut Hamsun, przez co odwoływanie się w tekście "TR" do "Błogosławieństwa ziemi" (jednej z najbardziej politycznych książek ubiegłego stulecia!) nie jest w ogóle polityczne.
Rozumiem, że nie interesujesz się polityką, więc nie wiesz, że jeśli napisałem, że Knopfler w tekstach podkreśla swoją lewicowość (nigdzie nie napisałem, że są wyłącznie polityczne), to może to robić też w odrobinę bardziej subtelny sposób niż pisząc o polityce wprost.
Knopfler jest Anglikiem - i jeśli pisze (a pisze bardzo często) np. o górnikach (5.15 a.m.), to wiadomo, że opowiada się po jakiejś stronie w bardzo jego kraj dzielącym konflikcie. Konflikcie bardzo politycznym, dzielącym wzdłuż i wszerz kraj na zwolenników Partii Pracy i Partii Konserwatywnej.
Jeśli pisze piosenki pacyfistyczne (chociażby "Brothers in Arms") i robi to w latach 80., to także opowiada się po jakiejś stronie sceny politycznej - przede wszystkim w kontekście odbywającej się dwa lata wcześniej wojny o Falklandy (naprawdę myślisz, że to przypadek?), która spolaryzowała Anglię na dwa obozy: pacyfistów i tych, którzy uważali, że brytyjscy żołnierze za wszelką cenę powinni przelewać krew na frontach.
Jeśli Knopfler ma cały szereg piosenek antyamerykańskich i antykapitalistycznych (pierwsza z brzegu "Devil Baby"), to znów wpisuje się w ważną oś podziału brytyjskiej sceny politycznej.
Retro, ja rozumiem i piszę to bez żadnej złośliwości, że Ty się tym po prostu nie interesujesz - to jest Twoje prawo, nie każdy musi się znać na wszystkim. Ale to, co napisałem wyżej, to są fakty, które potwierdzi każdy, kto się interesuje współczesną literaturą, historią i polityką.
I jestem pewien, że gdybyś pokazała np. BET-owi tę dyskusję, to też przyznałby mi rację, chociaż wiele razy się w różnych sprawach różniliśmy.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

