11.09.2005, 17:32
Widziałem to zdarzenie prawiee "na żywo". O uderzeniu w pierwsza wieżę dowiedziałem sie z radia i włšczyłem na CNN, gdzie w zasadzie na naszych oczach, na żywo uderzył samolot w drogš wieżę. Do tego momentu pamietam, że wmawiałem sobie (i tak mówili też w TV), że to wypadek. Drugie uderzenie przekreliło te domysły. W życiu nawet przez moment nie przypuszxczałem, że tak to się skończy. Juz sam pożar na takiej wysokoci był strasznym piekłem, ale gdy zawaliła się pierwsza wieża, pomylałem, że jeli to nie jest fikcja (tak, tak... nie mogło do mnie dotrzeć, że to dzieje się naprawde) to przynajmniej skończy się na tym jednym budynku. Tego dnia zresztš nikt nie przypuszczał, że tak się skónczy. Siedziałem przed telewizorem dobre parę godzin, gdzie przede mna rozgrywało się to przerażajšce przedstawienie i nic nie mozna było zrobić! Pamiętam, że przez jaki czas przychodziły do głowy myslli, że zaczeła się wiatowa wojna (na dobrš sprawę tak było) izastanawiałem się, czy bezpiecznie jest się gdzie ewakuować czy siedzieć w swoim miejscu. Nastepnego dnia wyjeżdżałem na podróż dokoła Europy różnymi rodkami transportu i miałem poważne watpliwoci czy jechać. Nie poddałem się jednak, wyjechałem, ale w sercu pozostały obrazy z poprzedniego dnia a we wszystkich zakštkach naszego kontynentu, gdziekolwiek byłem dowiadywałem się jak przezywa to Europa. Przez to i wyjazd stał się bardzo pamiętnym!
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Sometimes you`re the bug...

