21.11.2011, 14:45
Robson - bo może nie każdemu tak dobrze na forum złożonym w 90% z egzaltacji? Przepraszam Cię najmocniej, ale ja oczekuję od forum czegoś więcej. Dalej - w podziękowaniu za "obiektywne" zauważenie mojego tonu oraz "obiektywne" odniesienie się do tonu retro - wskaż mi jeden moment, w którym to co pisałem nosiło znamiona prywatnej krucjaty przeciwko retro. Sorry, może Tobie wszystko jedno jak się rozmawia. Mnie nie. I dość mam tego tumiwisizmu na prawo i lewo - obojętnie co się mówi, ważne jak. Jestem na tym forum prawie 7 lat i chyba mam prawo zwrócić uwagę na coś, co mi się nie podoba? A jeśli nie mam - to niech mi to powie mod i się zamknę. Co to ma być w ogóle. Zarówno ja jak i numitor zaczęliśmy rozmowę z retro kulturalnie, spokojnie, merytorycznie. Dostaliśmy w odpowiedzi kpiny, szydery, kompletny brak zrozumienia prostej i wyraźnej polszczyzny. Ale wszystko cacy, bo grzecznie i ładnie tak? Nie, nie wszystko cacy. Dla mnie nie cacy.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

