18.11.2011, 13:48
W ogóle ja nie rozumiem, dlaczego słaba forma wokalna, a nawet muzyczna, Dylana powoduje, że źle oceniacie jego koncert. Czy on kiedyś był wielkim wokalistą? Albo muzykiem? Przecież nie - zawsze najpierw był pisarzem, dużo później muzykiem, a duuuuuuuużo później wokalistą.
Dylan nie jest śpiewakiem operowym, którego można źle ocenić, ponieważ nie ma formy wokalnej.
Szczególnie śmieszą mnie te zarzuty, ponieważ piszą to fani Knopflera. Czy MK jest wybitnym wokalistą? No, dajcie spokój, połowa populacji śpiewa lepiej niż Knopfler i nikomu z Was to nie przeszkadza. A nagle przy Dylanie staliście się bardzo wrażliwi wokalnie
.
Dylan nie jest śpiewakiem operowym, którego można źle ocenić, ponieważ nie ma formy wokalnej.
Szczególnie śmieszą mnie te zarzuty, ponieważ piszą to fani Knopflera. Czy MK jest wybitnym wokalistą? No, dajcie spokój, połowa populacji śpiewa lepiej niż Knopfler i nikomu z Was to nie przeszkadza. A nagle przy Dylanie staliście się bardzo wrażliwi wokalnie
.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

