07.11.2011, 00:47
numitor napisał(a):Mam tylko nadzieję, że jest tutaj ktokolwiek, kto zobaczy, że to BET i ja próbowaliśmy dyskutować a w zamian otrzymaliśmy informację, że Dylan jest "bucem" oraz "Oscary, Pulitzery, szmery bajery...."Ale chyba nie ma sensu udowadniać tego, że Dylan wielkim artystą i poetą był, jest i nim pozostanie. Podobnie jak Knopfler, który stworzył wiele świetnych rzeczy. Różnica jest taka, że wpływ Dylana na społeczeństwo był nieporównywalnie większy. Czego zapewne przyczyny są mocno złożone, czas tworzenia najważniejszych dzieł, klimat polityczny, trendy kulturowe w społeczeństwie (DS byli od samego początku "niemodni" na scenie gdzie dominował punk, a za rogiem czaiła się tandeta plastikowych lat osiemdziesiątych.) itp. itd..
Mnie zastanawia tylko czy jest się o co napinać. Inny klasyk dawno napisał "you can take the horse down to the water, but you can't make him drink"
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.

