06.11.2011, 21:37
Raingod napisał(a):Uwierz mi, po koncercie w Berlinie nie miałbyś już czego bronić
O czym Ty w ogóle mówisz? Co ma jeden koncert, czy nawet jedna trasa koncertowa ma do mojej oceny Dylana?
Naprawdę, takiego egocentryzmu już dawno nie widziałem. Na pewno na grobie Dylana napiszą: "Był wybitnym muzykiem; twórcą jednego z najważniejszych nurtów muzycznych dwudziestego wieku, ale to wszystkie przekreślił nieudanym - zdaniem niektórych - koncertem w Berlinie".
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."


