20.07.2009, 18:26
Niesprawiedliwie płyta zbierała dosyć chłodne recenzje (na forum też) i w sumie nie rozumiem dlaczego. Ciepłe, Marvinowskie piękne brzmienie. Właściwie cała plyta skąpana jest w promieniach kalifornijskiego słońca i fantastycznie się jej słucha po 5 latach. Uważam że ta płyta to jednak coś innego w twórczości MK. Nie potrafie tego do końca wyjaśnić ale sposób w jaki Mark śpiewa i gra na gitarze odbiega zasadniczo od choćby "The Ragpicker's Dream". Myślę, że ten album pokazuje jak żaden inny jak ważne było miejsce w którym powstawał. I idąc tym tropem uważam że "Get Lucky" będzie kontynuacją "Kill To Get Crimson"
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

