Podzielam zdanie Kuby. Jeśli Mark co dwa lata będzie miał dla nas nowy materiał ja osobiście nie potrzebuję kompilacji, bootlegow czy albumów koncertowych.
Chociaż gdyby ukazywały się takie kompilacje jak ta pierwsza "Money For Nothing" z piękną wersją live "Portobello Belle" czy inną wersją "Where Do You Think You're Going"? nie miałbym nic przeciwko. Minusem jest dziwny remiks "Telegraph Road" też z koncertu i zbyt dratycznie dla mnie wyciszony.
Chociaż gdyby ukazywały się takie kompilacje jak ta pierwsza "Money For Nothing" z piękną wersją live "Portobello Belle" czy inną wersją "Where Do You Think You're Going"? nie miałbym nic przeciwko. Minusem jest dziwny remiks "Telegraph Road" też z koncertu i zbyt dratycznie dla mnie wyciszony.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

