21.07.2008, 11:49
oo, to ja sobie chetnie nabije
ja chcialbym taki powrot do przeszlosci troche. zeby w tej muzyce byl zywiol. kawalki w stylu speedway at nazareth, imelda, what it is, boom like that. ale tez troche spokojnej muzyki, z tym ze takiej pokroju shangri-la. 5.15 am, our shangri-la, everybody pays. podkreslam, spokojnej, ale nie smedzenie. zeby po ktgc mark wrocil do swych solowek i wzial w dlon swojego schectera strata, ktorego brzmieniem zachwycam sie za kazdym razem, gdy slucham/ogladam koncerty z czasow ds. to tyle tak na goraco, jezeli cos jeszcze wymysle, to wpisze
a ty, aniu, jakie masz propozycje?
ja chcialbym taki powrot do przeszlosci troche. zeby w tej muzyce byl zywiol. kawalki w stylu speedway at nazareth, imelda, what it is, boom like that. ale tez troche spokojnej muzyki, z tym ze takiej pokroju shangri-la. 5.15 am, our shangri-la, everybody pays. podkreslam, spokojnej, ale nie smedzenie. zeby po ktgc mark wrocil do swych solowek i wzial w dlon swojego schectera strata, ktorego brzmieniem zachwycam sie za kazdym razem, gdy slucham/ogladam koncerty z czasow ds. to tyle tak na goraco, jezeli cos jeszcze wymysle, to wpisze
a ty, aniu, jakie masz propozycje?
Love, Peace & Dire Straits

