01.02.2008, 17:45
Cytat:Originally posted by Stach@Feb 1 2008, 08:14 AMZapowied "Les Boys" na tej trasie to klasyka gatunku
Fajnie wychodzš zapowiedzi "Les Boys" i "Romeo & Juliet". Mark wtedy więcej mówił o wiele więcej między utworami niż teraz. Wersje z promowanego wtedy "Making Movies" sš o wiele bardziej podobne do pierwowzorów niż póniej - duży plus! Słuchajšc tego bootlegu zwróciłem uwagę także na brzmienie perkusji Picka. On miał swój charakterystyczny styl, bardzo finezyjny, nieco improwizował. Mocne rockowe brzmienie bębnów, przypomina styl Johna Bohnama z Led Zeppelin. Nie przesadzę chyba - Pick był najlepszym perkusistš DS, szkoda, że tak niedocenionym, ale to chyba tylko i wyłšcznie jego wina - po co odchodził?
.
Aczkolwiek za najlepszy koncert z tej trasy uważam Wiesbaden '81. Naprawdę, ten występ DS z trasy 80/81 zrobił na mnie największe wrażenie (jak do tej pory). Swojš drogš - jak oni się rozwinęli w stosunku do roku 1980!
Kuba - czy co jeszcze jest godne uwagi z On Location Tour? Było co takiego jak "Hand In Hand" live?
Czy moze przejdziemy do innych rarytasów? Na przykład nigdy nie słyszałem piosenki "Nadine", graniej na wczeniejszych trasach. Czy następna trasa, promujšca "Love Over Gold" zaskakuje czym szczególnym?
Pozdrawiam.
. Rewelacja 
"Hand in hand" na żywo nie wykonywano, podobnie z resztš jak "Sands of Nevada".
Z trasy On Location na pewno godny plecenia jest jeszcze koncert z festiwalu Werchter. Z niego pochodzi jeden z najlepiej brzmišcych bootlegów tej trasy - "Once upon a time". Ale jest to pozycja doć popularna wród fanów, więc nie wiem czy jest sens jš udostępniać. Poza tym, dwięk z konsolety posiada tylko kilka numerów, reszta jest kiepskiej jakoci. Ale, oczywicie, jeli sš chętni to wrzucę.
Trasa Love Over Gold to oprócz tego co znamy z Alchemii, to jak dla mnie - piękna rozbudowana wersja "Portobello Belle" oraz rzadko grane It Never Rains. Jest kilka koncertów, całkiem przyzwoitej jakoci z tymi kawałkami.
"Nadine" natomiast, pojawiała się na pierwszych trasach oraz znacznie póniej - raz po raz wykonywana na koncertach The Notting Hillbillies.
Niebawem co tam wrzucę, choć nie ukrywam, że jak na iloć pobrań - iloć relacji z odsłuchów jest rozczarowujšca...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...


.