28.01.2008, 18:47
Mówisz - masz
. Nakarmiłem gryzonia dwoma kolejnymi pozycjami:
San Remo'81 i Dortmund'80 - czyli propozycje Olafa.
W przygotowaniu - prawdziwy rarytas z trasy On Location czyli Boston, 16 listopad 1980. Według mnie jest to jeden z najlepszych koncertów DS w ogóle!. Jakoć bardzo dobra jak na nagranie z widowni. Absolutnie niezwykłe wersje: Single Handed Sailor, In The Gallery, Portobello Belle, Skateaway, Les Boys... i cała reszta - podane z niesamowitš energiš i zapałem, tak charakterystycznym dla wykonań DS z tamtych czasów. Magia. Zazdroszczę wszystkim, którzy jeszcze nie słyszeli tego bootlegu
. Ale to chyba jutro bo dzisiaj gryzoń jako więcej nie chce przyjšć
.
Zapraszam do spiżarni
. Nakarmiłem gryzonia dwoma kolejnymi pozycjami:San Remo'81 i Dortmund'80 - czyli propozycje Olafa.
W przygotowaniu - prawdziwy rarytas z trasy On Location czyli Boston, 16 listopad 1980. Według mnie jest to jeden z najlepszych koncertów DS w ogóle!. Jakoć bardzo dobra jak na nagranie z widowni. Absolutnie niezwykłe wersje: Single Handed Sailor, In The Gallery, Portobello Belle, Skateaway, Les Boys... i cała reszta - podane z niesamowitš energiš i zapałem, tak charakterystycznym dla wykonań DS z tamtych czasów. Magia. Zazdroszczę wszystkim, którzy jeszcze nie słyszeli tego bootlegu
. Ale to chyba jutro bo dzisiaj gryzoń jako więcej nie chce przyjšć
.Zapraszam do spiżarni
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

