31.01.2007, 10:08
Prawdziwy audiofil wymiałby zarówno takš "lepszš" miniwieżę Yamahy, Denona, Marantza itp, jak i takš Philipsa za 500 zł. Prawdopodobnie wymiałby również kolumny za 2200 zł o których piszecie powyżej. Pytanie tylko czy to aby nie jest choroba? Przecież ci ludzi nie słuchajš muzyki tylko sprzętu 


Ja mam w pokoju mikrowieżę Panasonica SA-PM21 i jestem w miarę zadowolony, 2 drożne głoniczki, miedziane kabelki, producent podaje 40W ale w to sie nie wierzy, lecz na mały pokój wystarczy. Mógłbym to co polecić, kosztowała ok 700 zł, jednak jeli jš jeszcze gdzie znajdziesz powinna być sporo tańsza bo to już starszy model. Pewno niektórzy teraz się miejš, ale wiem jak brzmi duży sprzęt, w drugim pokoju mam klockowš wieżę na starych kolumnach tonsil altus i klasycznym stereo wzmacniaczu Sony (nie jaki amplituner z dolby-zrobimy frajerowi wodę z mózgu). Moja opinia jest taka, że mały sprzęt wcale nie kaleczu uszu, jak kto napisał, tylko po prostu brakuje mu dynamiki i tej mocy poruszajšcej ciany, to wszystko.



Ja mam w pokoju mikrowieżę Panasonica SA-PM21 i jestem w miarę zadowolony, 2 drożne głoniczki, miedziane kabelki, producent podaje 40W ale w to sie nie wierzy, lecz na mały pokój wystarczy. Mógłbym to co polecić, kosztowała ok 700 zł, jednak jeli jš jeszcze gdzie znajdziesz powinna być sporo tańsza bo to już starszy model. Pewno niektórzy teraz się miejš, ale wiem jak brzmi duży sprzęt, w drugim pokoju mam klockowš wieżę na starych kolumnach tonsil altus i klasycznym stereo wzmacniaczu Sony (nie jaki amplituner z dolby-zrobimy frajerowi wodę z mózgu). Moja opinia jest taka, że mały sprzęt wcale nie kaleczu uszu, jak kto napisał, tylko po prostu brakuje mu dynamiki i tej mocy poruszajšcej ciany, to wszystko.

