07.06.2006, 19:48
Ja z Jambim wracajšc do Polski z Hamburga marzyłem, żeby nagrać co na styl Shangri-Lille, ale oczywicie pod warunkiem, że trzeba by się było z organizatorami dogadać (w Polsce?) bo wiadomo, że MK nie ma nic przeciw. Czy to miało by szanse powodzenia?
A long time ago came a man on a track...

