Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Pierre napisał(a):Teraz znikam na wiele miesięcy więc nie będzie prowokacji 
Nie martw się, prowokacja to najczęstsze słowo padające na tym forum. Ja o nią również byłem już dziesiątki razy oskarżany. Mimo że - Bóg mi świadkiem - nikogo tutaj nigdy prowokować nie zamierzałem.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
20.11.2011, 14:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2011, 15:03 przez retro13.)
Pierre napisał(a):proszę, abyś nie pisała, że napisałem to czego nie napisałem.
zależy mi na tym żebyśmy się dobrze zrozumieli
nie piszę że napisałeś to czego nie napisałeś
twoją relację przeczytałam uważnie co do słowa, i po prostu stwierdziłam że jest chyba trochę mimo wszystko zbyt surowa
musiałam sie na czymś oprzeć stąd materiał z youtube, i moje wzmianki o zwyczajowym zachowaniu MK na koncertach, naprawdę dalekich od chamstwa i lekceważenia publiczności- nic innego nie miałam, a chciałam próbować bronić
( Dylan mnie mniej interesuje)
skoro nie złagodziłeś swojej oceny koncertu - na co liczyłam, - to trudno
nadal wewnętrznie nie mogę sie z nią pogodzić, ale to oczywiście mój problem, i nie zamierzam ci przykładać wirtualnego noża do gardła i kategorycznie żądać odwołania tego co napisałeś  rozumiesz... ?  po prostu pozostanie mi w środku przekonanie że nie do końca sprawiedliwie oceniłeś - i może trochę żalu... w sumie tyle.
w takim razie ostatecznie przyjmuję że rozstajemy się w zgodzie , mimo tego że napisałeś że pewnie fajna jestem - bo musisz wiedzieć że ja ciężko znoszę wszelakie komplementy..
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
retro13 napisał(a):Czytać umieć to nie wszystko, jeszcze trzeba rozumieć co się czyta.
to dziwne, ale ten argument - jeśłi tak można to nazwać - czytam już po raz któryś od czasu mojego krótkiego pobytu na forum...
To może jednak coś w tym jest? Nie atakuję Cię, ale jeśli, jak sama zauważyłaś, ten zarzut się powtarza, to zamiast ronić łzy jak to Cię na forum co poniektórzy źle traktują warto byłoby się zastanowić, czy bez powodu? Czytanie ze zrozumieniem to nie jest łatwa sztuka Dyskusja na różnych poziomach abstrakcji, analiza faktów, dedukcja, indukcja, stosowanie figur retorycznych, argumentacja - też nie. Nie wiem ile masz lat, ale strzelam, że jesteś jeszcze po prostu bardzo młodą osobą, ze wszystkimi konsekwencjami tegoż stanu rzeczy. Tu się nie ma o co obrażać - taka kolej rzeczy. Jak czytam niektóre swoje posty sprzed lat (ot, choćby niektóre próby przekładów pisane na pierwszych latach studiów  ) to się też za głowę łapię  Jeśli mogę (i jeśli zechcesz tego posłuchać) to dam Ci jedną radę - bądź po prostu mniej pewna siebie i trochę bardziej pokorna. A okaże się, że, jak śpiewała Budka Suflera, "potrafimy pięknie różnić się". Pozdrawiam.
A co do supportu to dorzucę swoje trzy grosze takie - kawałki DS w wykonaniu MK na support koncertu MK z setlistą złożoną tylko z utworów z solowych płyt. Co Wy na to?
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
BET napisał(a):To może jednak coś w tym jest? Nie atakuję Cię, ale jeśli, jak sama zauważyłaś, ten zarzut się powtarza, to zamiast ronić łzy jak to Cię na forum co poniektórzy źle traktują warto byłoby się zastanowić, czy bez powodu?

no, hej bet
a wiesz, przeszło mi przez głowę że gdybyś się pojawił na forum to coś takiego byś mi pewnie napisał... 
myślisz - masz
oczywiście, nie odbieram tego jako atak, spokojnie
może do takiej pewności siebie o jaką mnie podejrzewasz mi daleko, ale umiem mieć swoje zdanie, i czasem się tylko dziwię dlaczego to może komuś przeszkadzać, Broń Boże nie płaczę i nie żalę się, nawet nie czuję się jakoś specjalnie źle traktowana Może powinnam..?
w kwestii mojego wieku, bet, sorry- ale jak kulą w płot 
niech to będzie dla ciebie dowód że wszyscy - nawet ty- dokonujemy pewnych daleko idących nadinterpetacji
pozdrooo
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
okej, niemniej moja porada jest nadal aktualna, abstrahujac od niecelnego strzalu
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
ale własnie nie moge się zastosować do twojej rady bet gdyż pewność siebie to nie jest moja cecha charakteru, usiłowalam ci wytlumaczyć że posądzanie mnie o to jest wlasnie takim mylnym wrażeniem
poza tym na tym forum pewnych siebie ludzi nie brakuje, nie wiem dlaczego to ja zbieram cięgi.. ale co tam  pocierpię za ludzkość...
a jeśłi chodzi o pokorę to zauważ że na każdym kroku podkreslam brak wiedzy w temacie markowym z racji tego że stosunkowo krótko w nim przebywam w porównaniu do was
więc może spróbuj zdefiniować na czym polega tak naprawdę problem z moją obecnością tutaj,
czy będzie dobrze jak sobie będę siedziała z boku i nie odzywała się..? 
czy o to chodzi...?
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Nie, nie o to chodzi. Chodzi o to co napisał Ci kooba w innym wątku. A także o to co ja pisałem podczas naszej wcześniejszej dyskusji. Wnioski wyciągnij sama. I nie napisałem, że Twoja obecność tutaj to jest problem, więc proszę mi nie imputować. To też robisz - wkładasz ludziom w usta słowa, których nie wypowiedzili. Zrażasz do siebie (oczywiście nie wszystkich), tyle. Nie oczekuj zatem, że wszyscy będą chcieli z Tobą rozmawiać. Może Ci na tym nie zależeć - spoko. To już nie moja sprawa.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Myślę, że BET-owi chodziło o to, że dyskusja z Tobą przypomina raczej przekomarzanie się dwóch dzieci w podstawówce niż coś poważnego. Sama zobacz - "szmery, bajery", "Bob Dylan nie ma swojego dinozaura". Co to ma być? Na pewno nie poważna dyskusja.
Mówisz, że jak kulą w płot? Jestem bardzo zdziwiony. Nie wiem, czy BET również, ale ja byłem dotąd przekonany, że liczba obok Twojego nick oznacza Twój wiek.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
BET, numitor, pozdrawiam!
Pierre, ta Twoja lista koncertów DS / MK jest oszałamiająca. Mimo, że uwielbiam wszystko co robi dzisiaj MK, "wehikuł czasu - to byłby cud"
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
oczywiście że nie zamierzam nikogo zamęczać swoją obecnością
brak rozmówców to brak sensu przebywania na forum
nie przyjełam się- trudno 
bywa
trudno jest wejść w towarzystwo ktore zna się od lat i jakoś sobie znaleźć swoje miejsce...
bardzo trudno
nie udalo mi się
na szczęście to co mnie tutaj przyprowadziło nie znika wraz z forum....
trzymajcie się i powodzenia.
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
litości...
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Retro, o ile dobrze zrozumiałem, nikt nie zamierzał Cię nakłaniać do rezygnacji z aktywnego uczestnictwa więc nie przesadzajmy  . Każda opinia jest cenna.
Z mojej strony zaproponuję Ci poczytanie trochę archiwum tego Forum. Istnieje już ładnych kilka lat, wielu użytkowników jest tu od początku. Warto poczytać to co wcześniej pisali, wyrobić sobie o nich zdanie. To pomaga w późniejszych dyskusjach.
Pozdro!
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 613
Liczba wątków: 25
Dołączył: 11.2005
Retro trzeba konsekwentną być. Jeśli wybierasz określoną stylistykę to nie dziw się, ze wedle stawu grobla. Czyli - że odpowiedzi są w analogicznym stylu.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
numitor napisał(a):Przecież o drugorzędność mi nie chodziło subiektywną (bo dla mnie, oczywiście, jest pierwszorzędny) - tylko o postrzeganie przez historię muzyki.
A dla historii muzyki Knopfler nie jest (chyba się zgodzicie ze mną) w tym samym rzędzie, co Chopin i The Beatles. Prawda?
Oczywiście że jest!
Czy dla Ciebie liczy się tylko ilość odbiorców? Czy to, że The Beatles są znani przez (prawdopodobnie) większą ilość ludzi na świecie oznacza, że są artystami wyższej kategorii? Dla mnie ich piosenki są dobre, a Marka bardzo dobre. Można zrobić światowy ranking, w którym wyłoniłoby się miarę artyzmu obu przykładowych twórców. Tylko po co? Nie o to chodzi. Chodzi o to, że żyjemy w wolnym świecie i mamy prawo wyrażać swoje opinie.
Moja jest taka: Mark Knopfler jest dla mnie od 20 lat najlepszym artystą wszechczasów. I cieszę się ogromnie, że żyję w tych samych czasach, co on. Ba, mogę nawet brać udział w jego koncertach, czego podejrzewam moje wnuki będą mi bardzo zazdrościły. To naprawdę wielkie wyróżnienie. I jestem za nie wdzięczny losowi.
Utwory Chopina możemy słuchać jedynie w obcych wykonaniach. To smutne w porównaniu z tym, że muzykę Marka mamy wciąż możliwość słuchać w oryginale na żywo.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
chris napisał(a):...Pozwalam sobie zamieścić recenzję z Guardiana, autorstwa Dave'a Simpsona. Można przy okazji poćwiczyć angielski...
Kiedyś na forum była miła tradycja tłumaczenia zamieszczanych angielskich tekstów dla osób, które tego języka nie znają. Wiem, że czasy się zmieniają i takich osób jest coraz mniej, ale wciąż jeszcze są...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Jakiś macie problem z retro. A już jakoś pouczającego tonu jaki stosuje BET nikt nie zauważa. Numitor tłumaczy co BET ma na myśli BET przytacza słowa Kooby. Ludzie. Każdy z nas ma swój styl pisania i wypowiedzi. Darujcie sobie wytakanie komuś wieku. Tak Numitor retro ma 13 lat i byla z nami w Berlnie. Zlituj sie. W ogóle ta personalna dyskusja nie ma nic wspólnego z wątkiem który założyłem.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Dziś finałowy koncert w Hammersmith Apollo w Londynie. I 33 koncerty ze wspólnej trasy z Bobem Dylanem przechodzą do historii.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Robson - bo może nie każdemu tak dobrze na forum złożonym w 90% z egzaltacji? Przepraszam Cię najmocniej, ale ja oczekuję od forum czegoś więcej. Dalej - w podziękowaniu za "obiektywne" zauważenie mojego tonu oraz "obiektywne" odniesienie się do tonu retro - wskaż mi jeden moment, w którym to co pisałem nosiło znamiona prywatnej krucjaty przeciwko retro. Sorry, może Tobie wszystko jedno jak się rozmawia. Mnie nie. I dość mam tego tumiwisizmu na prawo i lewo - obojętnie co się mówi, ważne jak. Jestem na tym forum prawie 7 lat i chyba mam prawo zwrócić uwagę na coś, co mi się nie podoba? A jeśli nie mam - to niech mi to powie mod i się zamknę. Co to ma być w ogóle. Zarówno ja jak i numitor zaczęliśmy rozmowę z retro kulturalnie, spokojnie, merytorycznie. Dostaliśmy w odpowiedzi kpiny, szydery, kompletny brak zrozumienia prostej i wyraźnej polszczyzny. Ale wszystko cacy, bo grzecznie i ładnie tak? Nie, nie wszystko cacy. Dla mnie nie cacy.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Ale to nieważne kto ile lat jest na forum. Nie może być tak że kto dlużej ten uważa sie za lepszego itd. Do każdego trzeba umieć się odnosić z szacunkiem. retro widać poważnie Cię urazila z tym Dylanem. Tak jak napisałem wczesniej ma taki styl pisania a nie inny. O jakiej 90% egzaltacji piszesz to juz nie wiem.
"Zrażasz do siebie (oczywiście nie wszystkich), tyle. Nie oczekuj zatem, że wszyscy będą chcieli z Tobą rozmawiać. Może Ci na tym nie zależeć - spoko. To już nie moja sprawa"
Czy takie wypowiedzi nie mogą nie zrażać? Nie podoba mi sie w jaki sposób ze sobą rozmawiamy.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2011
A może by tak mniej o sobie, więcej o MK (i ewentualnie Dylanie) w tym wątku? Tak tylko mimochodem mi się rzuciło...
|