21.04.2005, 21:54
Cytat:SHS, jeśli miałbyś ochotę i jeśli znajdziesz chwilkę czasu, przejrzyj posty, które pisali Użytkownicy forum (trochę tego jest i zapewne nie ukończysz czytać przed zachodem słońca, ale można sobie dzięki temu wyrobić jakby bardziej rzetelne zdanie o nas), ok?
W tym rzecz. Przypomina mi sie scenka z zielonego rynku -
Klient: "Pani? A po ile te buroki?"
Straganiarka: "Panie, to nie buroki, to czarna rzepa!"
bootleg=burok.
Go get the picture. Zatem rzetelne zdanie raczej by Was ostro obrazalo.
Jesli to wszystko takie fajne i slodkie, to czemu paru kozakow sie chwali co ma, a nie oferuje zadnej drogi podzielenia sie tym 'towarem'? Domyslam sie, ze dochodzi do tego polska natura itd., ja wywodze sie z nieco innego kregu fanow - Ortodoksyjnych Bobistów - ale do Dylana dotarlem przez MK. Fani Dylana jesli nie kryja sie z checia wymiany to nazywaja rzeczy o imieniu. Boje sie, ze jesli piszecie "szczegoly na priva" tzn. podajecie komus numer konta, etc. Moze wcale tak nie jest, ale taki laik jak ja na tym forum tego nie wie i nie ma jak sie dowiedziec. Masoneria?
Nie, jesli czegos nie mozna kupic w bele kiosku, to nie powod, zeby fundowac jakiemus zlodziejowi alufelgi kupujac od niego bootlegi (w pelnym tego slowa znaczeniu, nie zeufemiznowanym na maxa tutaj) za bizyliony zlotych/euro/usd. Sa ludzie, ktorzy *dadza* te nagrania z czystej zyczliwosci.
Moze zobilibyscie (-bysmy?) osobne forum dla wymiany plyt, organizowania "drzewek" wymiany oraz dla okazynych darmoch (jak lepiej przelozyc ang. "freebie"?). Dla zilustrowania o co mi chodzi zapuszcze zaraz nowy watek darmochowy. Udowodnijcie mi, ze znajde nasladowcow... chyba ze jak Cutty Sark jestem reliktem inego obcego (a moze i wrogiego) swiata?
SHS

, ale można sobie dzięki temu wyrobić jakby bardziej rzetelne zdanie o nas), ok?