28.07.2015, 23:31
Robson napisał(a):Dwa tygodnie mijają od koncertu Marka Knopflera pomyśłałem sobie napiszę kika słów i odniose się do każdego z utworów.
To był jak dla mnie najlepszy koncert Marka od Katowic 2005.
Mniej oszukiwał w Sultansach, grał zdecydowanie lepiej, niż na poprzednich dwóch trasach. Znakomity koncert, w większości się zgadzam z Robsonem w recenzji, oprócz dwóch momentów: Broken Bones, które jest za słabe na początek (dla mnie ideałem by był Beryl) oraz Corned Beef City, którego od początku uważam za straszliwego gniota i zdania nie zmienię. W nawale przezajebistych numerów, których Mark nagrał bez liku, takie coś nie powinno zabierać miejsca na koncercie. Nie zrozumiem tego. Tym bardziej że ani muzycznie ani tekstowo to nie są najwyższe loty pana MK

Za Marbletown dałbym się pokroić. Mój syn stał z rozdziwaioną paszczą i nie wiedział o co chodzi
Świetny moment
and it's your face I'm looking for on every street...

