15.04.2015, 22:16
Zgadzam się. Większość klasowych gitarzystów (poza shreddingami chyba ;]) mówi, że lepiej zagrać mniej dźwięków, wyselekcjonować, wyważyć niż nimi zarzucić choćby z największym kunsztem i precyzją były zagrane. Kiedyś na warsztatach gitarowych, Raduli opowiadał ciekawą anegdotę na ten temat. Jak gość odegrał mu w punkt deseczka w deseczkę, z prędkością światła solówkę przed konkursem solo życia, on polał mu setę powiedział- teraz graj, zagrał znów, polał mu kolejną, kolejną, aż w końcu po pół litra nie był w stanie zagrać tylu dźwięków ile z wcześniejszą prędkością grał, zagrał ich jedną trzecią, wtedy Raduli- "I tak masz grać"

