31.05.2012, 14:07
Odnośnie rzeczy, powiem więcej:
Jako dzieciak namiętnie słuchałem "Telegraph road"
Byłem zafascynowany muzyką nie rozumiejąc prawie ni słowa.
Kiedy pewnego dnia usłyszałem, że jest tam mowa
o jakiejś fabryce, braku pracy itd., to już nie byłem
w stanie w taki sam sposób zachwycać się całością.
Coś mi w niej odrobinę obmierzło i nigdy potem nie wróciło
do poprzedniego stanu. Czułem się rozczarowany,
bo snułem do niej inne wizje.
Teraz mogę mieć do pokonania większy
opór, kiedy dowiaduję się od Numitora,
że przez teksty Marka wije się lewota.
Jako dzieciak namiętnie słuchałem "Telegraph road"
Byłem zafascynowany muzyką nie rozumiejąc prawie ni słowa.
Kiedy pewnego dnia usłyszałem, że jest tam mowa
o jakiejś fabryce, braku pracy itd., to już nie byłem
w stanie w taki sam sposób zachwycać się całością.
Coś mi w niej odrobinę obmierzło i nigdy potem nie wróciło
do poprzedniego stanu. Czułem się rozczarowany,
bo snułem do niej inne wizje.
Teraz mogę mieć do pokonania większy
opór, kiedy dowiaduję się od Numitora,
że przez teksty Marka wije się lewota.

