23.04.2012, 11:50
Trochę czasu minęło i postanowiłem spróbować uczynić to tłumaczenie "śpiewalnym". Wyszło mi coś zupełnie innego niż na początku. Nie do końca mi się podoba. Ale po kolei.
Najwięcej się namęczyłem nad rymami. Wersy w zwrotkach są krótkie i z wyraźnie zaznaczonym akcentem. Nie było łatwo znaleźć polskie odpowiedniki, tym bardziej, że np. ostatni wers z pierwszej zwrotki powtarza się w przedostatniej i ostatnia musi się z nim rymować. Jak kto nie próbował, to nie zrozumie
Polecam dla ćwiczeń analizę tego tekstu.
Z powodu rymu i rytmu pewne rzeczy zmieniłem, a szczególnie refren - przypomina on oryginał już tylko (mam taką nadzieję) w wydźwięku i emocjach. Jak zaznaczyłem, nie jest to wersja, która mnie satysfakcjonuje, ale jakaś tam jest. Końcówka zwłaszcza mnie boli, słaba jest. Proszę o propozycje ulepszeń
Dobrze wie, czego chce,
Droga tak bliska mu jest,
Jak jego butom - jej kurz
Być może to gra
Z ryzykiem starcie tu trwa
Myśli że wygrał je już
Unosi się dym
To marny skręt z byle czym
A whisky wlewa się w krew
Otwiera już drzwi
I czuje we krwi
Zamglonej ulicy zew
Ona mówi mu: Kochanie,
Boję się, że coś się stanie
Kocham cię.
Ona mówi mu: Kochanie,
Naprawdę potrzebuję cię...
Wciąż go woła, lecz on
Siada na koń
Stalowy rumak już rży
Niesie go tak
Jakby do piekła wiódł szlak
Już nie zatrzyma go nic
Ona mówi mu: Kochanie,
Boję się, że coś się stanie
Kocham cię.
Ona mówi mu: Kochanie,
Naprawdę potrzebuję cię...
On dobrze wie, czego chce,
Droga tak bliska mu jest,
Jak jego butom - jej kurz
Być może to gra
Z ryzykiem starcie tu trwa
Myśli że wygrał je już
Dobrze wie, czego chce,
Droga tak bliska mu jest,
Jak jego butom - jej kurz
Jak młody bóg mknie -
W gazecie pojawia się
Na liście straconych dusz
Najwięcej się namęczyłem nad rymami. Wersy w zwrotkach są krótkie i z wyraźnie zaznaczonym akcentem. Nie było łatwo znaleźć polskie odpowiedniki, tym bardziej, że np. ostatni wers z pierwszej zwrotki powtarza się w przedostatniej i ostatnia musi się z nim rymować. Jak kto nie próbował, to nie zrozumie
Polecam dla ćwiczeń analizę tego tekstu.Z powodu rymu i rytmu pewne rzeczy zmieniłem, a szczególnie refren - przypomina on oryginał już tylko (mam taką nadzieję) w wydźwięku i emocjach. Jak zaznaczyłem, nie jest to wersja, która mnie satysfakcjonuje, ale jakaś tam jest. Końcówka zwłaszcza mnie boli, słaba jest. Proszę o propozycje ulepszeń

Dobrze wie, czego chce,
Droga tak bliska mu jest,
Jak jego butom - jej kurz
Być może to gra
Z ryzykiem starcie tu trwa
Myśli że wygrał je już
Unosi się dym
To marny skręt z byle czym
A whisky wlewa się w krew
Otwiera już drzwi
I czuje we krwi
Zamglonej ulicy zew
Ona mówi mu: Kochanie,
Boję się, że coś się stanie
Kocham cię.
Ona mówi mu: Kochanie,
Naprawdę potrzebuję cię...
Wciąż go woła, lecz on
Siada na koń
Stalowy rumak już rży
Niesie go tak
Jakby do piekła wiódł szlak
Już nie zatrzyma go nic
Ona mówi mu: Kochanie,
Boję się, że coś się stanie
Kocham cię.
Ona mówi mu: Kochanie,
Naprawdę potrzebuję cię...
On dobrze wie, czego chce,
Droga tak bliska mu jest,
Jak jego butom - jej kurz
Być może to gra
Z ryzykiem starcie tu trwa
Myśli że wygrał je już
Dobrze wie, czego chce,
Droga tak bliska mu jest,
Jak jego butom - jej kurz
Jak młody bóg mknie -
W gazecie pojawia się
Na liście straconych dusz

