02.02.2012, 23:07
Raingod napisał(a):Twoj skrot myslowy, dotyczacy calej wymiany zdan, jest troche.. hm... numitorowatyCzyli taki, jaki sobie sam definiujesz, w odroznieniu od faktow, ktore mialy miejsce
![]()
W mysl tego co JA wczesniej napisalem o autocenzurze, moja wypowiedz powinna byc nastepujaca:
"Nie sadze aby Dylan mial sile grac kolejnej trasy, jak zaobserwowalem, kondycja jego glosu daje podstawy do niepokoju, czy jest w stanie zagrac kilkanascie kolejnych wystepow. Jednakowoż mam nadzieję, że tak wielki artysta, ktory nota bene ujął nas swoim jakże ciepłym stosunkiem do słuchacza na koncercie w Berlinie, gdzie blask jego muzyki rozkwitł niczym miłość Pol Pota do mieszkańców Kambodży, zaistnieje po raz kolejny w pełnej krasie na tournee po Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej".
I co, numitor, ten żart jest poprawny numitoropolitycznie?
Mało co nie zaplułem monitora-
nie mylić z ...............


Czyli taki, jaki sobie sam definiujesz, w odroznieniu od faktow, ktore mialy miejsce