21.11.2011, 22:36
Wiecie, ludziska co mnie przeraza? Udany rok, ktory prawie za nami, konczy sie malo merytoryczna dyskusja o dupie marynie czy jak tam to powiedzonko brzmi.
1. Nagrywana jest nowa plyta. 2. Koncert w Berlinie byl fantastyczna przygoda i spotkaniem po raz kolejny grupy niezawodnych wariatów. Było zaje. 3. Na forum pojawiły się nowe aktywne twarze, stare juz przez niektorych zapomniane, wrocily. Forum zaczelo zyc. 4. Zlot w Krakowie byl jednym z najlepszych od lat. Kto byl to wie jak sie bawilismy.
Jest co swietowac, dobry rok sie konczy, kolejny ma byc jeszcze lepszy. Tak wiec: Macku, chyba zartujesz? Daj spokoj, ten drobny pyskowkowy kryzys minie, jak kazdy. Bet: ty takze sie nie obrazaj, nie unos, spokojnie. Szkoda by bylo stracic Ciebie z forum bo fajny chlopak jestes i cie lubimy. Retro: fajnei ze sie pojawilas, wszyscy w Berlinie Cie polubili. Uwazam ze twoja aktywnosc jest w stanie rozruszac forum KNOPFLERA, tak, nie bojmy sie tego nazwiska, to forum MARKA KNOPFLERA - tego, ktorego wszyscy kochamy i Retro nie jest w tym odosobniona, co wrecz fanatycznie probuje nam pokazac. Czy tak naprawde rozni sie tak bardzo od reszty zagorzalych fanow z forum? Na pewno nie.
Sadze ze sprawa i tak musi sie wczesniej czy pozniej zakonczyc wspolnym piwem, bo nei wierze, aby bylo inaczej. Kiedys z Robsonem bez pardonu wymienialismy ze soba ostro zdanie, dzis sie z tego smiejemy i jest fajnie.
Ludzie, wiecej uprzejmosci, usmiechu, radosci z tego ze jestescie zdrowi!
Powiem wam jedno, WAM wszystkim. Kiedys prowadzielm tutaj wojne z jednym pacjentem, dzis ciesze sie ze to juz za mna. Chyba uodpornilem sie na durne zaczepki (a juz kilka od tego czasu bylo!). Po prostu poencjalny prowokator nie zdaje siobie z tego sprawy jak bardzo mam to w dupie. I jestem zdrowszy. A emocjonuje sie pozytywnie fajnymi rzeczami, np. tym ze dzis pani mnie poczeswtowala w pracy cukierkiem
I przyszedl klient "sowa" -taki co na podana cene mowi UHUHUHU! A potem koles drukowal CV i mial zainteresowanie wpisane - WENTKARSTWO. Prawda ze swiat jest fajny? ;D
1. Nagrywana jest nowa plyta. 2. Koncert w Berlinie byl fantastyczna przygoda i spotkaniem po raz kolejny grupy niezawodnych wariatów. Było zaje. 3. Na forum pojawiły się nowe aktywne twarze, stare juz przez niektorych zapomniane, wrocily. Forum zaczelo zyc. 4. Zlot w Krakowie byl jednym z najlepszych od lat. Kto byl to wie jak sie bawilismy.
Jest co swietowac, dobry rok sie konczy, kolejny ma byc jeszcze lepszy. Tak wiec: Macku, chyba zartujesz? Daj spokoj, ten drobny pyskowkowy kryzys minie, jak kazdy. Bet: ty takze sie nie obrazaj, nie unos, spokojnie. Szkoda by bylo stracic Ciebie z forum bo fajny chlopak jestes i cie lubimy. Retro: fajnei ze sie pojawilas, wszyscy w Berlinie Cie polubili. Uwazam ze twoja aktywnosc jest w stanie rozruszac forum KNOPFLERA, tak, nie bojmy sie tego nazwiska, to forum MARKA KNOPFLERA - tego, ktorego wszyscy kochamy i Retro nie jest w tym odosobniona, co wrecz fanatycznie probuje nam pokazac. Czy tak naprawde rozni sie tak bardzo od reszty zagorzalych fanow z forum? Na pewno nie.
Sadze ze sprawa i tak musi sie wczesniej czy pozniej zakonczyc wspolnym piwem, bo nei wierze, aby bylo inaczej. Kiedys z Robsonem bez pardonu wymienialismy ze soba ostro zdanie, dzis sie z tego smiejemy i jest fajnie.
Ludzie, wiecej uprzejmosci, usmiechu, radosci z tego ze jestescie zdrowi!
Powiem wam jedno, WAM wszystkim. Kiedys prowadzielm tutaj wojne z jednym pacjentem, dzis ciesze sie ze to juz za mna. Chyba uodpornilem sie na durne zaczepki (a juz kilka od tego czasu bylo!). Po prostu poencjalny prowokator nie zdaje siobie z tego sprawy jak bardzo mam to w dupie. I jestem zdrowszy. A emocjonuje sie pozytywnie fajnymi rzeczami, np. tym ze dzis pani mnie poczeswtowala w pracy cukierkiem
I przyszedl klient "sowa" -taki co na podana cene mowi UHUHUHU! A potem koles drukowal CV i mial zainteresowanie wpisane - WENTKARSTWO. Prawda ze swiat jest fajny? ;D
and it's your face I'm looking for on every street...

