26.10.2011, 20:19
Po części "Markowej" koncertu w Luksemburgu, opuściliśmy z Mirkiem nasze z trudem zdobyte pozycje. Miałem nadzieję, że po przerwie, część publiki opuści salę, i bez problemu wrócimy na dawne miejsca. (żeby chociaż zrobić zdjęcie) Gdy Dylan zaczął grać, okazało się, że Rockarena wypełniona jest prawie w 100%, nawet w ostatnich rzędach (dalej nie udało się przeskoczyć) ludzie bawili się, podśpiewywali jego teksty. Nam z Sonią też podobał się jego występ- konfrontując z jego płytami, byliśmy mile zaskoczeni. Ciekawi mnie, jak Wy odbierzecie jego koncert!

