27.08.2010, 20:17
Przy okazji tej płyty warto wspomnieć o jej wydaniu w formie Super Audio CD i z dźwiękiem wielokanałowym http://www.sa-cd.net/showreviews/2329
Po zakupie stosownego sprzętu zacząłem kompletować płyty dostępne w tym formacie. O ile kiedyś nie przepadałem całościowo za Shangri-La to po tym odsłuchu diametralnie zmieniłem zdanie. Płyta jest piękna i ciepła, z cudownymi partiami gitar akustycznych. Szarpanie strun jeszcze nigdy nie było dla mnie tak klarowne i namacalne. Otaczają nas ze wszystkich stron i chce się by ten stan trwał. Nie ma już na płycie utworu, który chciałbym przeskoczyć, a faworytem niespodziewanie stały się All that matters, Stand up guy czy Donegan's gone. Tak, zdecydowanie ta płyta to jedna z lepszych w solowej karierze Marka. Jeśli ktokolwiek ma możliwość szczerze zachęcam do wysłuchania.
P.S
Potwierdzam pogląd który gdzieś tu czytałem że "Get Lucky" jest nagrana wyraźnie ciszej niż inne płyty.
Po zakupie stosownego sprzętu zacząłem kompletować płyty dostępne w tym formacie. O ile kiedyś nie przepadałem całościowo za Shangri-La to po tym odsłuchu diametralnie zmieniłem zdanie. Płyta jest piękna i ciepła, z cudownymi partiami gitar akustycznych. Szarpanie strun jeszcze nigdy nie było dla mnie tak klarowne i namacalne. Otaczają nas ze wszystkich stron i chce się by ten stan trwał. Nie ma już na płycie utworu, który chciałbym przeskoczyć, a faworytem niespodziewanie stały się All that matters, Stand up guy czy Donegan's gone. Tak, zdecydowanie ta płyta to jedna z lepszych w solowej karierze Marka. Jeśli ktokolwiek ma możliwość szczerze zachęcam do wysłuchania.
P.S
Potwierdzam pogląd który gdzieś tu czytałem że "Get Lucky" jest nagrana wyraźnie ciszej niż inne płyty.

