24.06.2010, 08:55
Wczorajszy koncert Marka nie zawiodl, znowu bajecznie, perfekcyjnie pod kazdym wzgledem. Miejsca mielismy bardzo dobre jesli chodzi o akustyke. Koncert bez niespodzianek, ze znanym zestawem utworow. Swietne zagrane STP, SOS I Marbeltown (znowu inaczej niz w Köln i Oberhausen) Wyraziste Speedway i piorunujacy koniec z Telegrpaph... przedarlem sie pod scene ok 25m nie wiem jak szybko jak Ben Jones
SAP Arena wypelniona, bilety wysprzedane ale widzialem gdzie niegdzie wolne miejsce. Spotkalem kolege z niemiec , ktory obawial sie czy Arena sie zapelni, bo przeciez Niemcy graja z Ghana o "Be or not to be" w Afryce. Obawy byly prozne, bo mimo meczu Arena byla pelna. Na dzisiaj wystarczy, skonczylo sie moje tourne z Markiem po niemczech, teraz czekam na koncert we Wroclawiu i ciesze sie ze sie spotkamy
. Kilka zdjec z wczoraj. Mark zmienia czesciej koszule w ciapki niz repertuar
. Fotki z komorki.
SAP Arena wypelniona, bilety wysprzedane ale widzialem gdzie niegdzie wolne miejsce. Spotkalem kolege z niemiec , ktory obawial sie czy Arena sie zapelni, bo przeciez Niemcy graja z Ghana o "Be or not to be" w Afryce. Obawy byly prozne, bo mimo meczu Arena byla pelna. Na dzisiaj wystarczy, skonczylo sie moje tourne z Markiem po niemczech, teraz czekam na koncert we Wroclawiu i ciesze sie ze sie spotkamy
. Kilka zdjec z wczoraj. Mark zmienia czesciej koszule w ciapki niz repertuar
. Fotki z komorki.

