26.09.2009, 21:46
Jak Wam pewnie wiadomo, od 2003 roku 2-3 razy/12 miesięcy jestem na koncertach Wilków. Setlista ulega niewielkim modyfikacjom, mimo to każdy koncert jest inny, bo są inni ludzie, inne miasta, inne nastroje zespołu. W odstępie dwóch lat byłam też na koncercie zespołu Dżem. I w 2006 i w 2008 grali to samo. I nie przeszkodziło to w dobrej zabawie. Powtórzę to co napisali tutaj liczni, ale nie modyfikacje setlisty decydują o udanym, lub nie koncercie, choć mają wpływ na dobrą zabawę, bo wiadomo, że publika lepiej bawi się przy hitach niż przy piosenkach nieznanych (nie mam tu na myśli fanów danego wykonawcy). Mnie 98% tych samych piosenek na koncercie w niczym nie przeszkadza, bo zawsze jest inaczej
To się tyczy również Marka w przyszłości.
To się tyczy również Marka w przyszłości.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

