03.09.2009, 22:23
koobaa napisał(a):Gdzie te czasy w których wyjazd do Londynu na koncert to była prawdziwa wyprawa. 24 godziny w samochodzie lub autobusie, potem chwile nerwów w Dover czy pan urzędnik imigracyjny wpuści czy nie.
Teraz to się wydaje tak odległe. Wsiadasz w samolot, który jest tańszy od autobusu i jesteś w centrum Londynu w 2 godziny.
W sumie to dobrze, że tak jest. Ale tamte wyprawy okupione znacznie większym wysiłkiem mają w sobie coś takiego nostalgicznego czego trochę mi brakuje w dzisiejszym "łatwym" świecie. To trochę podobne do zbierania bootlegów za dawnych lat, kiedy płaciło się za nie ciężkie pieniądze a teraz można mieć największe skarby za jednym kliknięciem. Lepiej? Niby tak! Tylko jakoś o wiele mniej sentymentalnie. Ale kto dzisiaj jest sentymentalny...?
Kiedyś na Forum poruszano już ten wątek, że my "starsi" forumowicze, którzy wyrażnie zaniżają średnią wieku na tym Forum, ciągle podkreślamy , a że to kiedyś..... to było bardziej nostalgicznie, sentymentalnie itd.
Wtedy było fajnie , dlatego tak czesto wracamy do tamtych chwil, ale teraz Cooba tez jest fajnie.
P.S. Ja jestem sentymentalny.
We are the sultans of swing...


