06.01.2009, 13:47
hillbilly napisał(a):Koobo nie każdy lubi ściągać muzykę z internetu a później (albo i nie) wypalać ją na płytach typu verbatim czy sony.
Okładkę oczywiście można sobie też ściągnąć i wydrukować,
tyle tylko że nigdy nie uda nam się osiągnąć takiego efektu jak profesjonalnie wytłoczona płyta w digipacku z drukarni. Finalny produkt często różni się od oficjalnego wydawnictwa tylko tym że "cała kasa" (koszty takiego wytłoczenia są dość duże) wpłynie do kieszeni producenta takiego pirata (najczęściej fana wykonawcy).
Mi to osobiście nie przeszkadza a wręcz cieszę się że mogę na półkę postawić sobie obok ofiicjalnych niczym nie ustępujące im piraty.
olaph72 napisał(a):Poza kwestią darmowego rozpowszechniania muzyki są jeszcze względy estetyczne. Oczywiście można sobie samemu wypalić płytę, wydrukować okładkę, a nawet etykietę na krążku. Ale tłocznia i drukarnia przecież zrobią to lepiej. Osobiście wolę mieć na półce estetycznie i profesjonalnie zrobioną płytę niż chałupniczy produkt.
To jest nas już dwóch.


