09.06.2009, 21:27
Po przesłuchaniu News po raz tysięczny i kolejnym przeanalizowaniu tekstu, a także poczytaniu nieco Barańczaka i Czyżykiewicza (poezja pobudza kreatywność słowa) - drugie podejście 
Trochę pozmieniałem. Nie wiem jak końcówka, to chyba nadal nie to.
Wie czego chce
droga jest mu tak bliska
jak butom - jej kurz
Mówi: choć wstyd przyznać
tak, to tylko gra
ale ja nigdy nie przegrywam
Przypala trawkę
podnosi szklankę
wypija drinka
Mija korytarz
otwiera drzwi
zaciąga się ulicznym pyłem
Ona mówi mu: kochanie
jesteś szalony
pamiętaj że masz żonę...
Mówi mu że jest szalony
ze śmiercią bawiąc się
Lecz on już dosiada rumaka
nie zastanawia się nad niczym
kopniakiem odpala go
Boska maszyna
gna nad brzeg przepaści
by runąć w otchłań
(...)
Zbyt szybki by hamować
przekracza ostatnią granicę
za którą już tylko... nagłówek w gazecie

Trochę pozmieniałem. Nie wiem jak końcówka, to chyba nadal nie to.
Wie czego chce
droga jest mu tak bliska
jak butom - jej kurz
Mówi: choć wstyd przyznać
tak, to tylko gra
ale ja nigdy nie przegrywam
Przypala trawkę
podnosi szklankę
wypija drinka
Mija korytarz
otwiera drzwi
zaciąga się ulicznym pyłem
Ona mówi mu: kochanie
jesteś szalony
pamiętaj że masz żonę...
Mówi mu że jest szalony
ze śmiercią bawiąc się
Lecz on już dosiada rumaka
nie zastanawia się nad niczym
kopniakiem odpala go
Boska maszyna
gna nad brzeg przepaści
by runąć w otchłań
(...)
Zbyt szybki by hamować
przekracza ostatnią granicę
za którą już tylko... nagłówek w gazecie

