11.07.2008, 11:55
Ostatnio polubiłam filmy o tematyce medycznej (ciekawe dlaczego?). Wczoraj wieczorem oglądałam Olej Lorenza - http://pl.wikipedia.org/wiki/Olej_Lorenza_(film) - oparty na faktach, i przepłakałam cały film. Poruszyło mnie nie tylko cierpienie chłopca, ale i upór rodziców w walce o jego życie, kiedy wszyscy lekarze rozkładali ręce i mówili, że chłopiec umrze 2 lata po rozpoznaniu choroby. W chwili rozpoznania w 1984 miał 6 lat, zmarł miesiąc temu w wieku 30 lat i do tej pory jest chyba jedynym chłopcem chorującym na ALD który dożył takiego wieku. Nie wiem, czy ktoś z Was kiedykolwiek to oglądał, ale mi siedzi w głowie pytanie, co ja bym zrobiła: czy walczyła o każdy dzień z życia dziecka i skazywała go na cierpienie, czy pozwoliłabym dziecku odejść, żeby nie cierpiało? Trudne sprawy, mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi stanąć przed takim dylematem. A film naprawdę warty obejrzenia.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

