16.05.2008, 13:54

Mi jako wczeniej wyleciało to z głowy: siedziała za mnš para małżonków. Do dzi zastanawiam się po co oni w ogóle zapłacili za bilety? Jeszcze przed koncertem narzekali na Marka, że nie umie grać, na organizatorów, na widownię i - uwaga - na colę i popcorn :blink: . No ale spoko. Z tym, że w trakcie koncertu sytuacja wcale się nie zmieniła. To brzydko zagranme, to brzydko zapiewane, to w ogóle w innej aranżacji pwoinno być, i co za pomysł, żeby zagrać tę piosenkę, a ludzie to chyba powariowali że tak się drš, i tyle "lampami strzelajš", Knopfler w ogóle w słabej formie, i ten transparent to po co - tak tak, o nas chodziło - i komentowali nie tylko w przerwie między piosenkami. Niedoć, że komentowali głono, to jeszcze w trakcie piosenek - nie wiem w jakim celu? W każdym razie mi i rodzicom ruszyli nerwa :angry: Miałam momenty, że mylałam, że się odwrócę i dam im z licia! Na koniec koncertu powiedzieli z wielkš pretensjš do całego wiata: "Miał zakontraktowane 2 h wyszedł na scenę odwalił kichę i zadowolony". Wiecie co? Aż mnie szlag trafiał. Ja rozumiem, że co się może komu nie podobać. Ale żeby tak od deski do deski od razu wszystko krytykować co się nawinie, i to tak, żeby inni słyszeli i by innym zakłócić odbiór koncertu? Dziwne, że ta głono gadajšca dwójka nie nagrała mi się na dyktafon. Cieszcie się, że tam nie siedzielicie.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę

Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka

