13.05.2008, 14:39
Szaszor wielki - otwierajš i , korek bo gnojek zwany dziwnie ochraniarzem, ambitny jaki, tego nie ,tego nie , aparatu też nie, co on.Ewa ma problem bo aparat rozjuszył go.Stop i koniec.Ewa bystra dziewczyna przedziera się do innego wejcia i o ironio w rodku jest prędzej od nas.
Kierunek barierki , dosyc szybko, rzekłbym bardzo
Jestemy - godzina 12.00 moze 12.02 trzeci rzšd od barierki, przed nami ludzie wzrostu podobnego albo niższego, mylę jest git.Dziewczyny przed nami , czyli tyły chronione, jest ok. Mija minuta i już widzę draba ze 2 metry pcha się przed nas, konkretnie przed mojš córkę, pół metra niższš niż ten Czeszek :wacko: ,będzie go widac nie raz, już mnie niesie, wišcha poleciała do niego ,że hej-większa niż na Marka.Co tam tłumaczy, pokazuje,okazało się,że kole postawił mu tam torbę itd, czyli miał miejsce, kij mu w oko był szybszy, ale o głowę mógłby byc krótszy :blink:
Idšc jego pomyłem, zdjšłem buty i zostawiłem w tym miejscu co stałem, ostrzegajšc
tych napierajšcy z tyłu, żeby uważali bo tam kto stoi.Trochę strach o buty żeby nie gwizdnęli bo ładne sš
, ale co tam.jeszcze ponad godzinę czekania, a nogi już bolš.
20.45 komunikat ,że nie wolno Foto itd. po czesku i angielsku,nic nie rozumiem
Z nogi na nogę, jeszcze kilka minut, kolejny komunikat - zakaz , zakaz , nic nie mówiš o kamerach, nic nie rozumiem
Gasnš wiatła
, wiecie o co chodzi , kamerka w kieszeni gotowa do użycia i, styki mi się palš
, co tam mylę, mamy w Polsce nagrane 1,5 godziny to jest ok.
Wrażeń koncertowych nie opisze bo nie umiem
Aha , jeszcze różyczka. Dla Marka , Potem będzie leżała przy mikrofonie Marka.
Kolejne utwory, dla mnie porównanie dwięku z Torwarem trochę inne niż Pablosana i Robsona.
R&J, ręce korcš a co tam - za dobre żeby nie nagrac, potem jeszcze sułtani i w połowie Marek pokazuje co rękš, raz drugi trzeci,poruszenie , ochrona, na szczęcie nie do mnie.kamerka już w kieszeni.Oberwało się Robsonowi jak telefonicznie przesyłał dwięk do Kooby.
TR , różyczka na scenę, pauza, wiwaty oklaski, wołanie- kamerka gotowa .
Sš i BIA i te wiatła w obiektyw :ph34r: ale kręcę z ukrycia ,co mi tam, najwyżej Marek Na Mnie spojrzy i wskaże żeby mnie wynieli - chociaż to
Szok - nie ma SL, i znowu te wiatła po oczach.Nie schodzš już ze sceny i LH, wiadomo koniec już bliski. Pal licho kręcę na żywca z wywietlaczem, lepiej widzę i to "na tamie mam"
Koniec. szkoda,że już.
Kilka fotek na koniec , spotkanie na piwie, Fajna knajpka a obsługa jeszcze lepsza.
Ale mi zeszło, dobrze że komputer się nie zresecił.
Trochę prywaty przy okazji - dzięki wielkie Andrzejowi i jego dziewczynom za gocinę pónš nocš, i na powrocie.
Dzięki Aga, Ewa, Pablo no moim za to,że nie bali się ze mnš jechac, bo mierc nie raz zaglšdała im w oczy
Tak na poważnie - jechałem bardzo ostrożnie.
Wojtek - to gdzie teraz - Zagrzeb, Ateny? Muszę przyłożyc się do roboty bo już skarbonka pusta- a koncertów w Europie jeszcze jest kilka
Gdzie nas jeszcze nie było?
Kierunek barierki , dosyc szybko, rzekłbym bardzo
Jestemy - godzina 12.00 moze 12.02 trzeci rzšd od barierki, przed nami ludzie wzrostu podobnego albo niższego, mylę jest git.Dziewczyny przed nami , czyli tyły chronione, jest ok. Mija minuta i już widzę draba ze 2 metry pcha się przed nas, konkretnie przed mojš córkę, pół metra niższš niż ten Czeszek :wacko: ,będzie go widac nie raz, już mnie niesie, wišcha poleciała do niego ,że hej-większa niż na Marka.Co tam tłumaczy, pokazuje,okazało się,że kole postawił mu tam torbę itd, czyli miał miejsce, kij mu w oko był szybszy, ale o głowę mógłby byc krótszy :blink:
Idšc jego pomyłem, zdjšłem buty i zostawiłem w tym miejscu co stałem, ostrzegajšc
tych napierajšcy z tyłu, żeby uważali bo tam kto stoi.Trochę strach o buty żeby nie gwizdnęli bo ładne sš
, ale co tam.jeszcze ponad godzinę czekania, a nogi już bolš.20.45 komunikat ,że nie wolno Foto itd. po czesku i angielsku,nic nie rozumiem
Z nogi na nogę, jeszcze kilka minut, kolejny komunikat - zakaz , zakaz , nic nie mówiš o kamerach, nic nie rozumiem
Gasnš wiatła
, wiecie o co chodzi , kamerka w kieszeni gotowa do użycia i, styki mi się palš
, co tam mylę, mamy w Polsce nagrane 1,5 godziny to jest ok.Wrażeń koncertowych nie opisze bo nie umiem
Aha , jeszcze różyczka. Dla Marka , Potem będzie leżała przy mikrofonie Marka.
Kolejne utwory, dla mnie porównanie dwięku z Torwarem trochę inne niż Pablosana i Robsona.
R&J, ręce korcš a co tam - za dobre żeby nie nagrac, potem jeszcze sułtani i w połowie Marek pokazuje co rękš, raz drugi trzeci,poruszenie , ochrona, na szczęcie nie do mnie.kamerka już w kieszeni.Oberwało się Robsonowi jak telefonicznie przesyłał dwięk do Kooby.
TR , różyczka na scenę, pauza, wiwaty oklaski, wołanie- kamerka gotowa .
Sš i BIA i te wiatła w obiektyw :ph34r: ale kręcę z ukrycia ,co mi tam, najwyżej Marek Na Mnie spojrzy i wskaże żeby mnie wynieli - chociaż to
Szok - nie ma SL, i znowu te wiatła po oczach.Nie schodzš już ze sceny i LH, wiadomo koniec już bliski. Pal licho kręcę na żywca z wywietlaczem, lepiej widzę i to "na tamie mam"
Koniec. szkoda,że już.
Kilka fotek na koniec , spotkanie na piwie, Fajna knajpka a obsługa jeszcze lepsza.
Ale mi zeszło, dobrze że komputer się nie zresecił.
Trochę prywaty przy okazji - dzięki wielkie Andrzejowi i jego dziewczynom za gocinę pónš nocš, i na powrocie.
Dzięki Aga, Ewa, Pablo no moim za to,że nie bali się ze mnš jechac, bo mierc nie raz zaglšdała im w oczy
Tak na poważnie - jechałem bardzo ostrożnie.
Wojtek - to gdzie teraz - Zagrzeb, Ateny? Muszę przyłożyc się do roboty bo już skarbonka pusta- a koncertów w Europie jeszcze jest kilka
Gdzie nas jeszcze nie było?

