03.05.2008, 11:03
czesc wszystkim. sprobuje cos napisac po koncercie, choc wiem ze nie bedzie to proste. byl to drugi koncert Marka w ktorym bralem udzial, po Mannheim wczoraj Warszawa. hmm nie wiem co pisac bo trzeba naprawde byc widziec i slyszec by miec pojecie o tym koncercie. bylo wysmienicie, Mark mial wole grac i to bylo widac od samego poczatku, choc chlopaki wycieli jeden utwor z koncertu (niebylo Daddy...) jednak na Marbetown ponioslo ich niesamowicie. tego niebylo w Mannheim. No i wiecie nasz publicznosc dala czadu rowniez. Niemcy siedzieli wygodnie w fotelach a u nas ruch 
pozdrawiam wszytkich
no teraz koncert w Koln 2 czerwca i juz nie moge sie doczekac
ale mam nadzieje ze dozyje
)

pozdrawiam wszytkich
no teraz koncert w Koln 2 czerwca i juz nie moge sie doczekac
ale mam nadzieje ze dozyje
)

