11.02.2008, 15:11
A to była dla mnie zaskakujšca płyta. I to dosłownie! W momencie wydania - zupełnie jej nie zauważyłem! Nie pamiętam co ważnego być może w moim zyciu się działo - ale jak jš pierwszy raz zobaczyłem - mylałem że to fake! I nie dotarło do mnie że i "Tunnel of Love" i "Romeo & Juliet" znałem przecież bez konkretnej płyty! Sama płyta - mniej mi pasowała - wydawała mi się z racji pomieszania tego co na wstępie z "Solid rock" (nie przepadam do dzi) czy "Expresso Love" - jaka taka jarmarczna...?
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

