25.01.2008, 01:20
Cytat:Originally posted by ania+Jan 24 2008, 09:58 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (ania @ Jan 24 2008, 09:58 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-Robson@Jan 22 2008, 07:05 PMA ja włanie lubię takie 'przeszkadzanie' i uważam, że jest jak najbardziej potrzebne!
Olaf mam małš probę nie przesadzaj.

Bo czasem dowiem się o sobie czego nowego na naszym forumowie!
Np. że język, którego używam jest 'martwym' :unsure: bo nie mówię jak pan redaktor muzyczny Programu MiniMax
I zdania nie zmienię bo po prostu magia i moc słowa "muzyka" :wub: blednš (dla mnie), gdy stoi ono w parze z "kolaborować" :ph34r:
Dlatego popieram opcję używania słowa "współpraca"
ot co! [/b][/quote]Aniu, piękniej nie dało się tego ujšć! :wub:
Cieszę się, że sš wród nas i tacy, którym nie jest obojętne nie tylko o czym piszemy i mówimy, ale także jakimi słowy. Kolaborował Qisling z Hitlerem. MK współpracuje z innymi muzykami. Niezależnie od tego, czy pan Kaczkowski użyje takiego, czy innego słowa. Nawiasem mówišc, redaktor ów niegdy nagminnie wymawiał nazwisko Marka "Knopfler". Czy to ma być dla nas wyznacznik trendów w językoznawstwie?
Nie cierpię też nowego słowa "celebryci". Co to za koszmar?! Słowo honoru, gdyby kto w mojej obecnoci nazwał MK "celebrytš" (czy jak to się odmienia), doszłoby do rękoczynu!

