09.01.2008, 20:28
A ja to pamiętam jak było z prezentacjš kultowej, filmowej muzyki Marka.
To był po 22 jakiego zwykłego dnia - kręci mi się z uporem że to był ostatni dzień wišt tylko już nie pomnę których. Rozleniwiony "super" wištecznym programem zalegałem przed TV gdy na "dwójce" zaczšł sie jaki film...Tytuł mi nic nie mówił: "Gentelman i gwiazdy"...ale że powiedzieli "Burt Lancaster" - a to nie byle aktorzyna - zaczšłem podglšdać ...i nagle ....szok!!!! W napisach leci...LOCAL HERO!?!? co jest?!.... Przypadek?!?! Dalej siedzę już z nosem w tv: czytam "Mark Knopler" i nagle....PIEKŁO W DOMU. Nigdy - gwarantuję - NIGDY wczeniej nie udało mi się tak szybko połšczyć magnetofonu z telewizorem! Rodzina co prawda przypłaciła to głębokim przekonaniem że zwariowałem - ale...uwierzcie mi: nawet to co jest wydawane jako soundtrack to nie jest dokładnie ta sama muzyka która leci w filmie! Miałem tę tamę (!
jeszcze bardzo długo: zasłuchanš "na mierć" cieżkę muzycznš filmu przerywanš czytanš listš dialogowš...Kopiowanš wielokrotnie kolegom fanom...ojej!... To był MÓJ bootleg!!!!
To był po 22 jakiego zwykłego dnia - kręci mi się z uporem że to był ostatni dzień wišt tylko już nie pomnę których. Rozleniwiony "super" wištecznym programem zalegałem przed TV gdy na "dwójce" zaczšł sie jaki film...Tytuł mi nic nie mówił: "Gentelman i gwiazdy"...ale że powiedzieli "Burt Lancaster" - a to nie byle aktorzyna - zaczšłem podglšdać ...i nagle ....szok!!!! W napisach leci...LOCAL HERO!?!? co jest?!.... Przypadek?!?! Dalej siedzę już z nosem w tv: czytam "Mark Knopler" i nagle....PIEKŁO W DOMU. Nigdy - gwarantuję - NIGDY wczeniej nie udało mi się tak szybko połšczyć magnetofonu z telewizorem! Rodzina co prawda przypłaciła to głębokim przekonaniem że zwariowałem - ale...uwierzcie mi: nawet to co jest wydawane jako soundtrack to nie jest dokładnie ta sama muzyka która leci w filmie! Miałem tę tamę (!
jeszcze bardzo długo: zasłuchanš "na mierć" cieżkę muzycznš filmu przerywanš czytanš listš dialogowš...Kopiowanš wielokrotnie kolegom fanom...ojej!... To był MÓJ bootleg!!!!
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"

