24.08.2007, 16:32
Tak. Tylko z tym "wild" w tej piosence jest jako słabiutko.
Trochę się dziwię, że Knopfler nie potrafi z siebie wykrzesać większej ikry.
Mnie podobajš się te 3 piosenki, które już znamy, ale po parunastu przesłuchaniach stwierdzam, że dla mnie sš tylko dobrym tłem do "nic niemylenia", ale zachwycać się nie ma czym.
Niestety.
Tak sobie mylę jeszcze, że tak jak na koncercie w Warszawie nie nawišzał żadnego kontaktu słownego z publicznociš - rzucił pod nosem tylko "tea", tak jak zresztš czynił to na innych koncertach, tak teraz odcina kupony i mało zaskakuje. To bardzo smutne i denerwujšce trochę. Może po prostu skończył mu się pomysł na siebie. Przecież ostatnia płyta JJ. Cale i Claptona jest wieża jakby grało jš dwóch 30 latków. Tutaj, trochę odgrzewane kotlety. Oglšdam często koncert "Live Roadrunning" i widzę fantastycznych ludzi bawišcych się muzykš, w tych 3 utworach jest smętnie.
Trochę krytyki, ale nie denerwujcie się, ja Go naprawdę lubie
PS. AA i teraz pomylałem, że ten klimat już był "Baloney Again" - prawda??
Trochę się dziwię, że Knopfler nie potrafi z siebie wykrzesać większej ikry.
Mnie podobajš się te 3 piosenki, które już znamy, ale po parunastu przesłuchaniach stwierdzam, że dla mnie sš tylko dobrym tłem do "nic niemylenia", ale zachwycać się nie ma czym.
Niestety.
Tak sobie mylę jeszcze, że tak jak na koncercie w Warszawie nie nawišzał żadnego kontaktu słownego z publicznociš - rzucił pod nosem tylko "tea", tak jak zresztš czynił to na innych koncertach, tak teraz odcina kupony i mało zaskakuje. To bardzo smutne i denerwujšce trochę. Może po prostu skończył mu się pomysł na siebie. Przecież ostatnia płyta JJ. Cale i Claptona jest wieża jakby grało jš dwóch 30 latków. Tutaj, trochę odgrzewane kotlety. Oglšdam często koncert "Live Roadrunning" i widzę fantastycznych ludzi bawišcych się muzykš, w tych 3 utworach jest smętnie.
Trochę krytyki, ale nie denerwujcie się, ja Go naprawdę lubie
PS. AA i teraz pomylałem, że ten klimat już był "Baloney Again" - prawda??

