19.11.2006, 22:06
Kurczaki - ze mnš było tak samo - na poczštku ten utwór był taki sobie...
A teraz nie wyobrażam sobie koncertu bez opowieci o Sonnym i elektryzujšcymi akordami Markowej gitary. Opowieć o Sonnym Listonie jest obecnie gwodziem koncertu równie ważnym co "Speedway..." czy "Romeo..."
W tej zaproponowanej przez Robsona wersji Unplugged bardzo zaskoczyła mnie mimika twarzy Marka.Tutaj opowiada całš historię nie tylko słowami i gitarš ale też oczami oraz mimikš wyranie wczuwajšc się w opowieć - znakomita sprawa.
Wersja z gitarš elektrycznš, perkusjš i basem oczywicie mocniejsza oraz bogatsza brzmieniowo lecz dla odmiany warto posłuchać Marka wyłšcznie z jednym akustykiem...
Fajne smaczki
A teraz nie wyobrażam sobie koncertu bez opowieci o Sonnym i elektryzujšcymi akordami Markowej gitary. Opowieć o Sonnym Listonie jest obecnie gwodziem koncertu równie ważnym co "Speedway..." czy "Romeo..."
W tej zaproponowanej przez Robsona wersji Unplugged bardzo zaskoczyła mnie mimika twarzy Marka.Tutaj opowiada całš historię nie tylko słowami i gitarš ale też oczami oraz mimikš wyranie wczuwajšc się w opowieć - znakomita sprawa.
Wersja z gitarš elektrycznš, perkusjš i basem oczywicie mocniejsza oraz bogatsza brzmieniowo lecz dla odmiany warto posłuchać Marka wyłšcznie z jednym akustykiem...
Fajne smaczki


![[Obrazek: macsa.gif]](http://images.chomikuj.pl/button/macsa.gif)