Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl)
+-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10)
+---- Dział: Wrocław, Hala Stulecia - 2 lipca 2010 (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=28)
+---- Wątek: Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia (/showthread.php?tid=1564)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - faf123 - 10.07.2010

mam nadzieję, że w niebie tak bezlitośnie nie włączają światła na widowni po koncercie Marka...


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - mirek - 10.07.2010

MARTINEZ napisał(a):Mirek chyba raczej In the Sky ?Uśmiech

In the Sky Piper to the end MartiUśmiech


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - jambore - 10.07.2010

pablosan napisał(a):Witam

Mały offtopic, ale nie tylko MK gra w Polsce na koncertach na National Steel.

A pamiętacie tego "gościa" w Daily Blues w Sopocie.Chyba z Torunia.

Ps.Pewnie offtopik ale spadam na właściwe tory-jak trafię w klawiature bez spacji.


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - Robson - 10.07.2010

A w ogóle jakoś sobie nie przypominam aby jakikolwiek inny artysta udostępniał w tak błyskawicznym tempie zapis całego koncertu na nośniku o którym jeszcze jakis czas temu nie miałem zielonego pojecia. Czy mamy do czynienia z nową jakoscia?


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - SmokEustachy - 10.07.2010

W każdym razie masz pewność że nie rzeźbili.


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - numitor - 10.07.2010

Robson napisał(a):A w ogóle jakoś sobie nie przypominam aby jakikolwiek inny artysta udostępniał w tak błyskawicznym tempie zapis całego koncertu na nośniku o którym jeszcze jakis czas temu nie miałem zielonego pojecia. Czy mamy do czynienia z nową jakoscia?

Robson, nie wiem, nie obchodzi mnie to. Ja jestem obrażony na TEGO artystę od czasu, kiedy uświadomiłem sobie, że odwraca się od publiczności i mówi zawsze to samo. Wstałem z kolan! Oczko


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - Robson - 10.07.2010

Oczko w Ameryce takich rarytasów nie mieli.


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - numitor - 10.07.2010

A jaki moment najbardziej lubicie z koncertu? Ja fragment "Piper to the end", w którym MK śpiewa "We watched the fires...." i tutaj mówi coś krótkiego, może nawet orygialne "together" (bo co niby innego?), ale łamie mu sie głos, przez co końcówkę dopowiada tło. Piękny fragment!

Na nagraniu to 2:53.


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - AdamG - 11.07.2010

faf123 napisał(a):mam nadzieję, że w niebie tak bezlitośnie nie włączają światła na widowni po koncercie Marka...

Na pewno nie włączają. W niebie koncert trwa wiecznie!


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - kojot - 14.07.2010

Dobrze, że tak przychylnie koncert został przyjęty przez ludzi na forum. W moim jednak wypadku - ponieważ lubię się pokiwać i poruszać na rockowym koncercie - to wyłącznie siedzące miejsca upewniły mnie, że są czystym nieporozumieniem. Super, że Mirek dał impuls i kilka ostatnich utworów odbyło się na stojąco, dzięki wielkie!!
Niemniej, z czterech koncertów MK na jakich byłem ten był najmniej emocjonalny.
Muzycznie natomiast pełen profesjonalizm, muzykom niczego zarzucić nie mogę, dla mnie w pełni staranni i zaangażowani w wykonanie. Tak jak już ktoś wyżej napisał, też uważam że D.Cummings był w wyjątkowo dobrej formie. Tylko w Border... mikrofon Marka był zbyt cichy, ale na What... już został poprawiony i to była najlepsza wersja What... z tych, które słyszałem na żywo.
Mój mini-ranking to: nr 1 Torwar (2008), nr 2 Ateny (2008), nr 3 Antwerpia (2010) i nr 4 Wrocław (2010).


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - grzegorz - 24.07.2010

Tak, wiem, minęło już trzy tygodnie i pewnie niektórzy zdążyli już zapomnieć że byli na koncercie, a ja dopiero dzielę się wrażeniami. Remont mieszkania wyssał ze mnie całą energię (o kasie nie wspomnę) i na napisanie kilku zdań nie miałem czasu albo siły, a najczęściej jednego i drugiego. Nawet zdjęcia z koncertu oglądałem po raz pierwszy parę dni temu.
Przed koncertem Marka zawsze sobie obiecuję,że nie będę robił zdjęć, żeby się nie rozpraszać i że zamknę oczy i będę pochłaniał tylko muzykę. Niestety to tylko pobożne życzenia, bo pokusa jest silniejsza, więc słucham patrzę i pstrykam.
Pstrykanie następnym razem pewnie sobie podaruję, bo efekty mizerne, a cenne chwile muzyki ulatują. Dobrze, że nie zamykałem oczu, bo pewnie nie byłbym pod sceną z Markiem prawie na wyciągnięcie ręki. To był największy plus koncertu. Mirek pociągnął
owieczki za sobą i ci co pobiegli chyba nie żałują (brak barierek pod sceną!!!).
Jak dla mnie dźwięk był bardzo przyzwoity (sektor A1 rząd 8), nawet bas, na który się narzeka na moim miejscu był całkiem niezły. Ogólnie dźwiękowo porównałbym do koncertu w RAH. O wykonaniu rozpisywać się nie będę, bo to dla mnie ciągle mistrzostwo świata.
Szkoda tylko, że mimo wspaniałej publiki Mark zagrał tylko 15 kawałków.
Nie spełniło się natomiast moje marzenie o "nasyceniu" muzyką Marka na żywo. Myślałem, że trzeci koncert pozwoli mi odczuć coś, co jest powiedzmy ekwiwalentem najedzenia bądź ugaszenia pragnienia. Niestety ciągle mało, a dwie godziny koncertu przelatują
nie wiadomo kiedy, jakby czas uciekał ze trzy razy szybciej.
Bardzo żałuję, że nie mogłem być na pijackiej pokoncertowej imprezie z fanami w najbardziej obciachowych koszulkach w tej galaktyce.

Zdjęcia w związku z uczuleniem niektórych fanów na różne sierściuchy w tym chomiki wrzucam na rapidshare: http://rapidshare.com/files/408837047/02.07.10_mk_wroc__aw.rar


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - macsa - 25.07.2010

Dzięki Grzesiu za relację i fotki - wreszcie ładne zdjęcie grupowe Uśmiech


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - akfil - 26.07.2010

Też chciałabym obejrzeć fotki pochwalone przez Macsa, ale pojawia się komentarz:

Error
This file is neither allocated to a Premium Account, or a Collector's Account, and can therefore only be downloaded 10 times.

This limit is reached.

To download this file, the uploader either needs to transfer this file into his/her Collector's Account, or upload the file again. The file can later be moved to a Collector's Account. The uploader just needs to click the delete link of the file to get further information

Mogę prosić o pomoc?

A swoją drogą to ja do dziś codziennie słucham nagrania z Wrocławia, więc mimo 3 tygodni, nic nie zapomniałam... Reszta ludzi pewnie też :-)


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - filipk91 - 26.07.2010

akfil, sprawdź sobie PW


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - akfil - 26.07.2010

filipk91, wielkie dzięki! Faktycznie ładne i nawet na kolejnym grupowym i ja się pojawiłam, bo na pierwszych tylko grzywka, czoło i oczy :-)))


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - macsa - 31.07.2010

This has been a day to die for...


Na dzień dzisiejszy nadal tylko tyle mogę napisać o 2/3 lipca 2010

Ciągle trzyma...


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - Robson - 31.07.2010

Maćku lepiej bym tego nie ujął. Po ostatnim koncercie MK w Polsce ostatecznie stwierdziłem że mam szajbe na punkcie tej muzyki. I tym miłym akcentem uciekam na urlop. Trzymajcie sieUśmiech


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - jambore - 31.07.2010

Robson napisał(a):Maćku lepiej bym tego nie ujął. Po ostatnim koncercie MK w Polsce ostatecznie stwierdziłem że mam szajbe na punkcie tej muzyki. I tym miłym akcentem uciekam na urlop. Trzymajcie sieUśmiech

Miłego
wypoczynku.


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - Tomek Zaborowski - 02.08.2010

Witam w społeczności Knopflerowskiej
Od kilku dni na forum, ale od ponad 20 lat z Markiem na dobre i na złe :-)
Dobre to: wrażenia z koncertu - było przecudownie, to mój pierwszy koncert Marka, żałuję, że nie byłem w Warszawie, po koncercie miałem siniaki na rękach i zachrypnięte gardło, pewnie, jak wszyscy.
Złe to: nasza nieszczęsna hala ludowa - zgadzam się z ROCKENEM co do odbitego werbla, ale ja w sektorze A3 oprócz odbić (nie tylko werbel, ale głównie hi-hat), będąc, jak dobrze pamiętam w 7 rzędzie, nie słyszałem dobrze basu. Przy niektórych częstotliwościach było go o 90% za mało, dobiegał mniej więcej, jak w efekcie "underwater". Sprawa poprawiła się przy...bisach. Tak, jak wstałem, to niskie tony były lepiej słyszalne. Gdybym wiedział, przestałbym cały koncert :-)) No i trochę za cicho było, szczególnie pierwsze 2, może 3 utwory, potem akustyk podkręcił "volume". Ale dosyć narzekania, bo koncert był cudowny, a moja muzyczna pasja z czasów, gdy byłem nastolatkiem, jeszcze bardziej się umocniła: "Romeo & Juliet" oraz "Sailing to Philadelphia" to wzruszenie do łez (dosłownie) a Sułtani i "So Far Away" udowodniły, jak cudowny jest rock w wykonaniu MK, po prostu brak słów. I jak tu opowiedzieć znajomym o koncercie?? Słowami się nie da. DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA MAĆKOWI "MACSA", bo to on mnie namówił na ten koncert. POZDRAWIAM


Po Koncercie We Wrocławiu - Wrażenia - macsa - 03.08.2010

Witamy serdecznie Tomku w naszych skromnych progach. Piękna, pełna emocji recenzja, czekamy na więcej...

Zapewniam Cię, że będę namawiał jeszcze nie raz inie tylko na koncerty Oczko

Pozdrowionka Uśmiech